Upusty, rabaty potransakcyjne to chleb powszedni wielu firm. I zmora dla ich służb księgowych, które muszą uporać się z ich skutkami podatkowymi. Na szczęście korzystne dla podatników stanowisko potwierdził właśnie Naczelny Sąd Administracyjny.
Kiedy faktury z poprawkami
W sprawie, którą się zajmował, chodziło o rabaty. We wniosku o interpretację spółka z branży budowlanej wyjaśniła, że umowy z klientami często mają klauzulę o rabatach potransakcyjnych. Zobowiązani są go przyznać jej kontrahenci, gdy spółka zakupi odpowiednią ilość towarów lub usług.
Ich rozliczenie następuje każdorazowo do 15 marca następnego roku w formie faktur korygujących albo zbiorczej faktury korygującej VAT na podstawie uzgodnionego salda obrotów netto za dany okres rozliczeniowy.
Spółka zapytała, kiedy ma uwzględnić otrzymane rabaty. Fiskus odpowiedział, że korekty należy dokonać wstecz, tzn. z chwilą zaliczenia wydatków do kosztów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił jego interpretację. Uznał, że rabaty potransakcyjne należy zakwalifikować do przychodów podatkowych.