W mojej firmie prowadzone było postępowanie podatkowe. Dowiedziałem się, że fiskus musi prowadzić metrykę sprawy. Czy brak takiej metryki w aktach mogę podnieść w odwołaniu od decyzji? Czy mogę wskazać, że przez to decyzja jest wadliwa? Jakie informacje muszą być zawarte w metryce? Czy może być tak, że nie musi ona być prowadzona? – pyta czytelnik.
Jednym z obowiązków organów podatkowych przy prowadzeniu spraw podatkowych jest prowadzenie tzw. metryki sprawy. Zgodnie bowiem z art. 171a ordynacji podatkowej (dalej: o.p.) w aktach sprawy podatkowej zakłada się metrykę sprawy, która stanowi część tych akt. W treści takiej metryki wskazuje się wszystkie osoby, które uczestniczyły w podejmowaniu czynności w postępowaniu podatkowym, oraz określa się wszystkie podejmowane przez te osoby czynności wraz z odpowiednim odesłaniem do zachowanych dokumentów. Dla podatnika jest ona źródłem informacji, kto, kiedy i co robił.
Może ona mieć dwojaką formę – pisemną lub elektroniczną. Metryka sprawy jest obligatoryjnym dokumentem, który musi zostać umieszczony w aktach sprawy. Poza wyjątkami, które ustawodawca wskazał przepisami, nie ma odstępstwa od obowiązku jej prowadzenia.
W jakim celu
Dzięki prowadzeniu metryki sprawy nawet po upływie długiego czasu można stwierdzić, kto brał udział w postępowaniu i wydaniu konkretnego rozstrzygnięcia. Można zatem ustalić, kto miał styczność z dokumentacją zawartą w aktach sprawy podatnika. Jest to dokument urzędowy w rozumieniu art. 194 o.p., który potwierdza charakter udziału pracownika w postępowaniu (wyrok WSA w Krakowie z 16 listopada 2012 r., I SA/Kr 1443/ 12).
Metrykę sprawy prowadzi tylko organ podatkowy, a nie podatnik. Podatnik nie zamieszcza również żadnych wpisów w metryce. Jest to wyłącznie domena pracownika organu podatkowego.