Od 1 kwietnia pełne odliczenie VAT od auta osobowego ma przysługiwać tylko wtedy, gdy wykorzystujemy je wyłącznie na cele działalności gospodarczej. Biada temu, kto wybierze się nim na prywatną przejażdżkę.
– Od początku prac nad nowymi przepisami Ministerstwo Finansów daje do zrozumienia przedsiębiorcom, że pełne odliczenie jest mało realne – mówi Michał Borowski, ekspert BCC, doradca podatkowy z kancelarii Ożóg i Wspólnicy. – Zakłada, że nie będzie przysługiwać nawet wtedy, gdy jest tylko „potencjalna możliwość" użycia samochodu do celów prywatnych. Tym, którzy odważą się zaryzykować, grozi karą.
– I to niebagatelną, bo maksymalny wymiar grzywny za nieprawidłowe odliczenie VAT przy nabyciu i eksploatacji samochodu wynosi 16 mln 128 tys. zł. To najwyższa kara pieniężna przewidziana w kodeksie karnym skarbowym – dodaje Beata Hudziak, doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii 8Tax.
– Wielu przedsiębiorców już teraz zapowiada, iż nie odważy się ryzykować pełnego odliczenia. Mimo że samochody faktycznie wykorzystują na cele działalności gospodarczej – mówi.
Duże ryzyko sporu
Ci, którzy podejmą to ryzyko, muszą złożyć w urzędzie specjalną informację i prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu. Czyli zapisywać m.in., kiedy, gdzie i po co nim pojechali.