Takie wnioski płyną z kontroli przeprowadzonych dotychczas w akcji „Weź paragon". Urzędy kontroli skarbowej i urzędy skarbowe sprawdzają, głównie w miejscowościach turystycznych, jak przedsiębiorcy wywiązują się z obowiązku rejestrowania sprzedaży na kasie fiskalnej. Obecna edycja akcji potrwa jeszcze do 24 lutego.
Okazuje się, że sprzedawcy przyłapani na pomijaniu części transakcji do celów rozliczenia, powołują się często na trudności techniczne.
– Dotychczas handlujący zazwyczaj tłumaczyli się roztargnieniem oraz koniecznością sprawnej i szybkiej obsługi klientów. Uskarżali się także na problemy techniczne kasy i rozładowane baterie – mówi Teresa Piechowicz, rzecznik Urzędu Kontroli Skarbowej w Rzeszowie.
Jak dodaje, jeśli kasa się zepsuje, a przedsiębiorca nie ma w zasięgu ręki zapasowej, powinien przerwać sprzedaż. Nie ma znaczenia, czy prowadzi działalność tylko sezonowo, np. w okresie ferii zimowych dzieci i młodzieży, czy przez cały rok.
– Bez znaczenia jest także fakt, że klient jest skłonny wyjść z towarem ze sklepu bez paragonu, bo bardzo mu na towarze zależy – ostrzega Piechowicz.