Co nam daje odłożenie środków na kształcenie pracowników? Wpłaconą na fundusz kwotę można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. I to od razu. Szkolenie można natomiast zorganizować w przyszłym roku. Jeśli się nie uda go zrobić, trzeba wprawdzie wykazać przychód, ale w ten sposób przesuwamy zapłatę podatku o rok.
Czy założenie funduszu szkoleniowego wymaga dużo zachodu? Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy mówi, że zasady jego tworzenia i funkcjonowania reguluje układ zbiorowy pracy lub regulamin funduszu. Jest przeznaczony na finansowanie lub współfinansowanie kosztów kształcenia ustawicznego pracowników i pracodawców.
Jego dochodami są wpłaty pracodawców (zgodnie z postanowieniami układu zbiorowego pracy lub regulaminu funduszu szkoleniowego), w wysokości nie niższej niż 0,25 proc. funduszu płac oraz inne wpływy. Wydatkowanie środków funduszu następuje na podstawie postanowienia pracodawcy w uzgodnieniu z pracownikiem kierowanym na szkolenie.
Przekazanie środków pieniężnych na fundusz trzeba udokumentować. Przepisy mówią o „wpłacie", co sugeruje, że pieniądze powinny być przelane na rachunek bądź subkonto (co będzie potwierdzać wyciąg bankowy). Potrzebny jest też dowód księgowy. Uczulił na to minister finansów w odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich. Chodzi o dowody wewnętrzne dotyczące operacji wewnątrz firmy (o tym, co powinno się w nich znaleźć mówi ustawa o rachunkowości).
Zdaniem ministra finansów, dowodem księgowym nie jest oświadczenie pracodawcy o zarachowaniu wpłaty na rzecz funduszu.