Samochód będący środkiem trwałym trzeba amortyzować, a jego wartość zwiększają m.in. opłaty rejestracyjne. Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: II FSK 1736/10).
Rozpatrywał on skargę spółki, w której kontrolerzy zakwestionowali rozliczenie wydatków na nabycie nowych środków transportu. Spółka zaliczyła bezpośrednio do kosztów opłaty za rejestrację pojazdów. Zdaniem fiskusa takie wydatki powinny zwiększyć wartość początkową samochodów. Ta wartość jest podstawą amortyzacji. Opłaty rejestracyjne powinny więc być rozliczone w kosztach poprzez odpisy amortyzacyjne, czyli w dłuższym okresie.
Fiskus powołał się przy tym na art. 16a ust. 1 ustawy o CIT, mówiący, że środek trwały podlegający amortyzacji powinien być kompletny i zdatny do użytku. Zdaniem organów podatkowych warunek kompletności i przydatności spełnia tylko środek trwały wyposażony w stosowne uprawnienia, homologacje i pozwolenia na użytkowanie.
Poza tym na obowiązek rozliczenia opłat rejestracyjnych w czasie wskazuje też 16g ust. 3 ustawy o CIT, wymieniający wydatki zwiększające wartość początkową. Podczas zakupu jest to cena nabycia
, czyli kwota należna zbywcy. Powiększa się ją o koszty związane z zakupem, naliczone do dnia przekazania pojazdu do używania. Ustawodawca wymienia tu m.in. koszty transportu, załadunku i wyładunku, ubezpieczenia w drodze, montażu, a także opłaty notarialne, odsetki i prowizje.