Tegoroczne lato to nie tylko zmora wczasowiczów odpoczywających nad polskim morzem. Większy kłopot mają osoby, którym nawałnice, trąby powietrzne i ulewy zniszczyły domy czy majątek firmowy. Osoby prywatne, które dostaną odszkodowania za utracone mienie, nie muszą się martwić podatkiem. Przedsiębiorcy, którzy przezornie ubezpieczyli się od żywiołów, nie mają jednak prawa do zwolnienia podatkowego.
Rodzaje zwolnień
Jak wyjaśnia Jarosław Ziobrowski, prawnik z Kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr, co do zasady świadczenia, które mają charakter odszkodowawczy, nie mają wpływu na powiększenie majątku podatnika. Przyczyną wypłaty odszkodowania jest bowiem zaistnienie szkody, a ono samo ma na celu jej naprawienie.
– Wolne od podatku będą kwoty otrzymane z tytułu ubezpieczeń majątkowych z wyjątkiem odszkodowań dotyczących składników majątku wykorzystywanego w działalności gospodarczej – wyjaśnia Jarosław Ziobrowski.
W konsekwencji kwoty wypłacane przez firmę ubezpieczeniową w związku ze szkodą spowodowaną przez nawałnice lub przez burzę będą zwolnione z podatku. Ponadto w razie indywidualnych zdarzeń losowych lub klęsk żywiołowych zapomogi ze środków budżetu państwa lub budżetu gminy samorządu będą także wolne od podatku. W tym wypadku ustawodawca wprowadził jednak limit. Zwolnieniu podlegają kwoty do 2280 zł.
– Nadwyżka będzie opodatkowana jako przychód z innych źródeł, który należy zsumować z innymi dochodami opodatkowanymi według skali podatkowej. W tym przypadku, zapewne ze względu na skalę zniszczeń, ustawodawca nie zdecydował się na zwolnienie podatkowe, jakie zostało wprowadzone w ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi z 2010 r. – tłumaczy Michał Grzywacz, radca prawny, doradca podatkowy z Kancelarii Radców Prawnych Grzywacz, Zawada.