Resort finansów przygotował gruntowną zmianę przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jej celem jest zwiększenie efektywności ściągania długów podatkowych. Najnowsza wersja projektu została właśnie opublikowana na stronach internetowych MF.
Zmienić mają się m.in. zasady egzekwowania zaległości z majątku współmałżonka, który co do zasady odpowiada za długi podatkowe swojej drugiej połowy. Tytuł wykonawczy obejmujący należności pieniężne, wystawiony przeciwko dłużnikowi, będzie podstawą do prowadzenia egzekucji nie tylko z majątku osobistego dłużnika, ale też automatycznie z majątku wspólnego jego i współmałżonka.
Egzekucja z pieniędzy
Podatników nie ucieszy nowy rozdział dotyczący egzekucji z pieniędzy. Mówiąc najprościej, teraz egzekucja z pieniędzy następuje poprzez ustne wezwanie zobowiązanego do zapłaty egzekwowanej należności pieniężnej wraz z odsetkami oraz kosztami egzekucyjnymi. Taki bezpośredni sposób ściągania długów jest wygodny, zwłaszcza gdy chodzi o niewielkie kwoty. Ma jednak jedną wadę: nie przerywa biegu przedawnienia. Wkrótce się to zmieni. Projekt przewiduje bowiem także pisemną formę wezwania. Nie dość, że dłużnik będzie musiał sam za nie zapłacić 10 zł (opłata za sporządzenie), to wpłynie ono na bieg przedawnienia.
– Z chwilą doręczenia wezwania do zapłaty nastąpi przerwanie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego – wyjaśnia Mariusz Jurkiewicz, adwokat z KPMG.
Bez przedawnienia
Eksperci bardzo negatywnie oceniają tę część nowelizacji. W ich ocenie przerwanie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego w formie samego wezwania do zapłaty należności pieniężnej prowadzi do naruszenia podstawowych zasad konstytucyjnych.