Minister finansów zapewnia, że w rodzimych przepisach nie ma rozwiązań przyznających szczególne preferencje hipermarketom. Rozliczają się one na ogólnych zasadach. Tak wynika z odpowiedzi na interpelację poselską.
O regulacje dotyczące sklepów wielkopowierzchniowych zapytał zaniepokojony ich ekspansją poseł. Podkreślił, że przyczyniają się one do likwidacji drobnego, często rodzinnego handlu, rujnują dostawców i rolników, wprowadzają w błąd konsumentów. W społeczeństwie pokutuje też pogląd, że są one uprzywilejowane w rozliczeniach z fiskusem.
Co na to minister finansów? Dementuje informacje o faworyzowaniu zagranicznych sklepów. Zapewnia, że nie przysługują im żadne szczególne ulgi.
W VAT zwolnienia kierowane są jednakowo do wszystkich podmiotów. Istotną cechą tego podatku jest powszechność i neutralność dla obrotu gospodarczego. Nie może więc być wykorzystywany do tworzenia określonych preferencji dla konkretnego podmiotu.
Także w ustawie o CIT nie ma regulacji przyznających preferencje podmiotom prowadzącym działalność handlową za pośrednictwem sklepów wielkopowierzchniowych. Mogą one korzystać jedynie z tych ulg, które przysługują wszystkim podatnikom.