[ramka][b]Argumenty za nieopodatkowaniem zużycia energii przez nabywcę z koncesją na jej wytwarzanie[/b]
WSA w Łodzi nie miał wątpliwości, że wobec jednoznacznej regulacji art. 9 ust. 1 ustawy akcyzowej nie może być tak, że raz zakup energii przez posiadacza koncesji na wytwarzanie energii będzie opodatkowany akcyzą, w innym przypadku nie. Nie można w drodze interpretacji uzupełniać tego, co nie istnieje w przepisie, a co być może powinno być w ustawie zawarte (intencje ustawodawcy nie mogą być przecież źródłem niezapisanych obowiązków podatkowych).
Cele ustawy powinny być tak sformułowane, aby można je było rozpoznać bez stosowania zabiegów z dziedziny wykładni prawa, niezrozumiałych dla przeciętnych podatników. Sąd odwołał się do zasady in dubio pro tributario, zgodnie z którą wątpliwości dotyczące wykładni przepisów podatkowych nie powinny być interpretowane na niekorzyść podatnika.
Niedopuszczalne jest bowiem przerzucanie na podatników negatywnych konsekwencji, wynikających z wadliwych i niedostatecznie precyzyjnych regulacji podatkowych. Zdaniem WSA z literalnej wykładni art. 2 pkt 19 ustawy wynika, że nabywcą końcowym nie może być taki nabywca energii elektrycznej, który posiada koncesję na wytwarzanie, przesyłanie, dystrybucję lub obrót energią.
WSA w Poznaniu także stwierdził, że posiadacz koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej nie ma statusu nabywcy końcowego. Sprzedaż energii przez producenta na jego rzecz nie jest więc czynnością opodatkowaną. Nie jest on również podatnikiem na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 ustawy, dlatego że zużycie energii elektrycznej będące przedmiotem opodatkowania akcyzą związane jest z posiadaniem koncesji na przesyłanie, dystrybucję lub obrót energią, a zatem pominięto koncesję na wytwarzanie energii elektrycznej.
Wykładnia językowa nie stwarza według sądu wątpliwości i brak jest podstaw do zastosowania wykładni celowościowej. Przyjęcie wykładni celowościowej, wobec istnienia luki prawnej, budzi zastrzeżenia, bowiem narusza obowiązującą w prawie podatkowym zasadę in dubio pro tributario. Ponadto organy podatkowe nie mogą wykładać przepisów w zgodzie z prawem wspólnotowym, ale sprzecznie z regulacjami wynikającymi z prawa krajowego, jeżeli prawo krajowe jest korzystniejsze dla podatników.
Najbardziej dobitne jest orzeczenie WSA w Warszawie, w którym krytycznie odniesiono się do orzeczeń odchodzących od wykładni językowej. Zastosowanie wykładni celowościowej, prowadzącej do utożsamienia w określonej sytuacji wytwórcy energii z nabywcą końcowym, WSA uznał za naruszenie wyrażonej w art. 217 konstytucji zasady wyłączności ustawy w zakresie ustalenia m.in. przedmiotu opodatkowania.
Sąd uznał także, że rozszerzanie w drodze wykładni zakresu opodatkowania jest niedopuszczalną ingerencją władzy sądowniczej czy też wykonawczej w uprawnienia władzy ustawodawczej, co sprzeciwia się wyrażonej w art. 10 ust. 1 konstytucji zasadzie podziału władz. WSA odwołał się do zasady nieprzerzucania na podatników negatywnych konsekwencji wynikających z wadliwych i niedostatecznie precyzyjnych regulacji w sprawach podatkowych.
Wskazał, że ustawodawca wyraźnie odróżnił sytuację sprzedaży energii nabywcy końcowemu i sytuację zużycia energii przez koncesjonowany podmiot, na własne potrzeby. Jeśli chodzi o tę drugą sytuację, pominięcie przez racjonalnego ustawodawcę posiadaczy koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej nie może być uzupełniane w drodze analogii przez wykładnię dokonywaną czy to przez ministra finansów, czy to przez sądy.
Odnosząc się do wykładni przepisów w zgodzie z prawem wspólnotowym, WSA zauważył, że wykładnia prowspólnotowa ma być podejmowana w obronie obywatela, który pragnie stosować korzystne dla niego bezwarunkowe i dostatecznie precyzyjne unormowania unijne, wadliwie lub wcale niewdrożone do porządku prawnego państwa.
[wyimek]Z językowej wykładni przepisów wynika wyraźnie, że posiadacz koncesji na wytwarzanie energii nie może być równocześnie jej nabywcą końcowym[/wyimek]
Władze krajowe nie mogą natomiast powoływać się przeciwko jednostkom na przepis dyrektywy, a sąd krajowy nie może wykraczać poza wyraźne brzmienie przepisu prawa wewnętrznego. Oznaczałoby to bowiem nakładanie na obywatela obowiązków wynikających wprost z dyrektywy, tylko w drodze wykładni, a to w skrajnych przypadkach mogłoby prowadzić do niedopuszczalnej wykładni contra legem. [/ramka]
Pozostaje nadzieja, że NSA potwierdzi prymat wykładni językowej i odmówi prawidłowości wykładni celowościowej stosowanej przez organy podatkowe i sądy, dążące do wypełnienia luki w prawie i dostosowania naszych regulacji do prawa wspólnotowego w drodze analogii.
Z kolei projektodawca zmian w ustawie akcyzowej naprawi błąd przez takie zmodyfikowanie regulacji, aby nie było wątpliwości, że opodatkowana będzie sprzedaż energii podmiotowi nieposiadającemu koncesji oraz zużycie energii przez posiadacza koncesji.
[i]Autorka jest doradcą podatkowym, wspólnikiem w Spółce Doradztwa Podatkowego „Manugiewicz, Trzaska i Wspólnicy”[/i]