Co w sytuacji, gdy dokument ten został sfałszowany? Taką sprawą zajmował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku (wyrok z 9 lipca 2008 r., I SA/Bk 162/08).
Orzeczenie to opisywaliśmy w artykule „Nie można karać podatnika za cudze błędy", ale ze względu na precedensowe podejście sądu warto bliżej przyjrzeć się tej sprawie.
Podatnik sprzedawał towary podróżnym. Potwierdzał to dokumentami tax free. Przy sprzedaży stosował 0-proc. stawkę VAT. Urząd kontroli skarbowej uznał jednak, że dokumenty nie zawierały potwierdzenia przez graniczny urząd celny wywozu towarów. W związku z tym sprzedawca nie miał prawa do 0-proc. stawki. Potwierdziła to izba skarbowa, a sprawa trafiła do WSA.
Spór dotyczył zarówno okresów rozliczeniowych sprzed przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, jak i po akcesji. Przypomnijmy, że przed wejściem do Wspólnoty instytucja zwrotu VAT podróżnym (czyli osobom mającym miejsce zamieszkania poza Polską) uregulowana była w art. 21a – 21e ustawy z 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym. Teraz mówią o niej art. 126 – 130 ustawy o VAT, a system zwrotu podatku dotyczy osób, które nie mieszkają na terytorium Wspólnoty.
Jednak zarówno teraz, jak i poprzednio przesłankami zastosowania preferencyjnej stawki 0 proc. do towarów, od których sprzedawca dokonał zwrotu podatku podróżnym, było między innymi to, że kupujący musiał przedstawić imienny dokument wystawiony przez sprzedawcę, zawierający w szczególności kwotę zapłaconego podatku. Na dokumencie powinno być potwierdzone – przez graniczny urząd celny stemplem zaopatrzonym w numerator – wywiezienie towaru. Powinien też być do niego dołączony wystawiony przez sprzedawcę paragon z kasy rejestrującej.