Jeżeli sprawę wygra, problem nie wystąpi. Jednak w razie przegranej powinien liczyć z tym, że trzeba drugiej stronie zwrócić koszty procesu, czyli pieniądze niezbędne do dochodzenia praw i celowej obrony.
Jeśli przedsiębiorca nie jest pewien wygranej, a powództwo do sądu chce skierować „na próbę" – to powinien skalkulować, jak dużo straci w przypadku przegranej. Do kosztów sądowych, które straci (np. koszty związane z uiszczeniem opłaty od pozwu lub zaliczką na wynagrodzenie biegłego) doliczyć trzeba koszty zastępstwa procesowego, gdy przeciwna strona będzie reprezentowana przez adwokata lub radcę prawnego. W przepisach przyporządkowano do konkretnych wartości przedmiotu sporu (czyli kwot, o jakie toczy się spór) konkretne koszty zastępstwa procesowego. Jest to tym bardziej ważne, że na początku tego roku koszty zostały znacząco podwyższone.
I tak, w przypadku, gdy wartość przedmiotu sporu:
- nie będzie większa niż 500 zł, koszty zastępstwa procesowego wyniosą 120 zł,
- będzie w przedziale między 500 a 1,5 tys. zł, koszty zastępstwa procesowego wyniosą 360 zł,