- Pracownik pracuje w stałych godzinach od poniedziałku do piątku od 7 do 15. Szef nakazał mu przyjść we wtorek godzinę wcześniej do pracy. Czy możemy mu rozliczyć tę godzinę tego samego dnia, zwalniając go o godzinę wcześniej z pracy? – pyta czytelnik.
Pracownik ma stały rozkład czasu pracy. Dodatkowa aktywność nie zmieni tutaj doby pracowniczej, która także w tym tygodniu trwać będzie od godz. 7 do 7 następnego dnia. Liczona jest bowiem od startu pracy zgodnie z obowiązującym etatowca rozkładem czasu pracy, a ten przewiduje aktywność od godz. 7. Wtorkowa praca w czasie 6–7 przypisana jest do niezakończonej jeszcze doby pracowniczej, która rozpoczęła się o godz. 7 w poniedziałek.
Obowiązki świadczone od godz. 6 do 7 stanowią w tym przypadku pracę w godzinach nadliczbowych z tytułu przekroczenia dobowej normy. Nie można przyjąć, że jest to zwykła praca, związana niejako z „przesunięciem" godziny startu zadań w tym dniu.
Czas lub pieniądze
Kodeks pracy przewiduje dwie formy rekompensaty pracy nadliczbowej – dodatkowe wynagrodzenie albo czas wolny. Czasu wolnego udziela się w wymiarze równym przepracowanemu „ponadwymiarowo" czasowi (gdy w sprawie takiego właśnie rozliczenia pracownik złoży wniosek) albo o połowę zwiększonym (gdy rozlicza go pracodawca bez wniosku pracownika). Przy rozliczeniu nadgodzin czasem wolnym pracownikowi nie przysługuje już dodatek za pracę w nadgodzinach.
O pół godziny więcej
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby czasu wolnego udzielić tego samego dnia kalendarzowego przez krótszą pracę we wtorek. Aby jednak wcześniejsze o godzinę wyjście z firmy spowodowało zobowiązanie pracodawcy, niezbędny jest pisemny wniosek pracownika o udzielenie mu wolnego za tę nadliczbową godzinę. Dołącza się go do karty ewidencji czasu pracy tej osoby.
Gdyby to szef narzucał rekompensatę czasem wolnym, musiałby udzielić podwładnemu 1,5 godziny wolnej, czyli np. wyszedłby z firmy we wtorek o 13.30.