Badania i przeszkolenie
Niestety, przepisy k.p. nie rozstrzygają jak zleceniodawca, przedsiębiorca czy prowadzący na własny rachunek działalność gospodarczą ma realizować te wymogi względem nieetatowców. O behapowskich zobowiązaniach przesądzać powinny wspólne ustalenia, najlepiej sporządzone na piśmie, oraz poziom ryzyka przy realizowanych zadaniach.
Powyższe potwierdza stanowisko departamentu prawnego Głównego Inspektoratu Pracy z 8 sierpnia 2007 r. (GNP/ 426/4560-364/07/PE). Zgodnie z nim pracodawca lub inny podmiot organizujący pracę może wymagać od osoby, z którą zawiera umowę cywilnoprawną, poddania się badaniu lekarskiemu lub szkoleniu w zakresie BHP, jeśli rodzaj wykonywanej pracy, stopień zagrożeń związanych z warunkami pracy lub przebiegiem procesów jest tak znaczny, że wskazane jest, aby nawet do doraźnego wykonywania tych prac lub przebywania w tych warunkach były dopuszczane wyłącznie osoby fizyczne mające odpowiedni stan zdrowia i przeszkolone w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Wówczas osoba ta – na podstawie art. 211 k.p. – ma obowiązek odbyć szkolenie i poddać się badaniom. Jeżeli zleceniobiorca nie wypełni tego obowiązku, to zleceniodawca ma prawo nie dopuścić go do wykonywania prac zleconych na terenie swojego zakładu.
Kto ma zapłacić za te badania? Tego przepisy nie precyzują. Tego typu kwestia też powinna znaleźć się w ustaleniach. Strony powinny precyzyjnie określić, na jakich zasadach będą się odbywać badania, kto i w jakiej części będzie ponosił za nie odpłatność. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby ustalić, że kosztami podzielą się po połowie obie strony. Bezpłatne badania lekarskie kodeks pracy zapewnia tylko pracownikom.
Dla kogo obuwie i kask od szefa
Artykuł 207 § 2 kodeksu pracy, który należy stosować do nieetatowców pracujących w firmie, nie nakłada na przedsiębiorcę obowiązku dostarczenia pracownikom nieodpłatnie odzieży i obuwia roboczego. Wymóg ten zawarty jest w art. 2377 § 1 k.p. Przewiduje on co prawda wprost taki obowiązek, ale tylko w stosunku do pracowników. A to oznacza, że zleceniobiorcy nie mogą żądać od zlecającego na podstawie ogólnego art. 304 k.p. nieodpłatnego dostarczenia im odzieży i obuwia roboczego. Jednocześnie jeśli przedsiębiorca zażąda od wszystkich osób pracujących w zakładzie przydzielonej odzieży roboczej (odpłatnie lub nieodpłatnie – warunki finansowe warto określić w umowie), to zleceniobiorcy muszą je stosować zgodnie z art. 3041 k.p. Przepis ten wprost stanowi, że obowiązki, o których mowa w art. 211, w zakresie ustalonym przez pracodawcę lub inny podmiot organizujący pracę, ciążą również na osobach fizycznych wykonujących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy w zakładzie lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę lub inny podmiot organizujący pracę, a także na osobach prowadzących na własny rachunek działalność gospodarczą, w zakładzie pracy lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę lub inny podmiot organizujący pracę.
Dopuszczalne różnice
Za warunki BHP odpowiada pracodawca. Nie oznacza to jednak, że ciążą na nim jednakowe obowiązki względem wszystkich podwładnych. Znaczenie ma podstawa zatrudnienia. Podwójne standardy nie oznaczają tu dyskryminacji.
Choć podstawą zatrudnienia powinny być bezterminowe umowy o pracę, to w praktyce coraz więcej osób pracuje na zlecenie. Nierzadko też w firmie zamiast etatowców biurka zajmują samozatrudnieni. Wiosną i latem jest też większe zapotrzebowanie na prace sezonowe. Tego typu zajęcia często wykonują studenci na umowę-zlecenie czy o dzieło.