Trzeba jednak podać tę przyczynę w oświadczeniu o rozwiązaniu angażu oraz w razie sporu umieć ją udowodnić przed sądem.
Główny wymóg
Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy podwładnego, jeśli ten dopuścił się ciężkiego naruszenia swoich podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 kodeksu pracy). Takim obowiązkiem jest m.in. zachowanie trzeźwości w miejscu i czasie pracy. Powszechnie przyjmuje to orzecznictwo. Tak też wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 18 listopada 2003 r. (I PK 5/03). Dlatego przebywanie w pracy w stanie nietrzeźwości musi być potraktowane jako naruszenie tego wymogu. Może to także stwarzać niebezpieczeństwo dla współpracowników i osób trzecich lub budzić zgorszenie.
Zakaz wejścia
Pracodawca ma ustawowy obowiązek niedopuszczenia do pracy podwładnego, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stawił się do pracy po użyciu alkoholu albo spożywał go w czasie pracy. Wynika to wprost z art. 17 ust. 1 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jedn. DzU z 2012 r., poz. 1356 ze zm.). Ponadto pracodawca ma prawo w takim przypadku zdecydować o rozwiązaniu umowy o pracę z tą osobą bez wypowiedzenia.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest konsekwentne. Stawienie się etatowca do pracy po spożyciu alkoholu lub nietrzeźwego, picie alkoholu w miejscu pracy, przynoszenie napojów wyskokowych na teren firmy, tolerowanie picia przez innych pracowników (zwłaszcza podwładnych) SN uznaje za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, które uzasadnia natychmiastowe pożegnanie.
Wcześniejsze tolerowanie nie pomoże
Nie jest okolicznością uwalniającą pracownika od winy to, że pracodawca czy przełożeni uprzednio tolerowali jego stan i nie wywodzili z tego żadnych skutków. Zwracał na to uwagę SN w wyroku z 13 kwietnia 2000 r. (I PKN 596/99). Wskazał, że rozwiązanie przez szefa angażu bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków służbowych, polegającego na przebywaniu w miejscu i czasie pracy w stanie nietrzeźwości, nie może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego tylko dlatego, że pracodawca wcześniej tolerował nietrzeźwość podwładnego w pracy. Zatem przebywanie etatowca w firmie w stanie nietrzeźwości rażąco narusza obowiązki pracownicze. Od odpowiedzialności nie zwalnia go to, że wcześniej bezpośredni przełożony nie reagował na to, tolerował, wyciszał sprawę czy ukrywał przed kierownictwem firmy przychodzenie do pracy „po pijaku".