Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną pełnomocnika, który został ukarany za niestawienie się w miejscu prowadzenia kontroli.
Skarżący był pełnomocnikiem spółki, którą postanowił skontrolować fiskus. W związku z tym został wezwany do miejsca prowadzenia kontroli, tj. jej siedziby, i pouczony o konsekwencjach niestawiennictwa.
Mężczyzna nie stawił się w wyznaczonym miejscu i czasie. Wskazywał na brak technicznych możliwości prowadzenia czynności kontrolnych w siedzibie czy miejscu prowadzenia działalności gospodarczej swojego mocodawcy. Siedziba spółki znajdowała się bowiem w Krakowie w prywatnym mieszkaniu, zakład produkcyjny w miejscowości oddalonej od niej o ponad 200 km, a księgi firmowe w kancelarii podatkowej we Wrocławiu. Pełnomocnik wniósł o przeprowadzenie czynności w miejscu przechowywania dokumentacji księgowej.
Fiskus nie uznał za zasadne prowadzenia kontroli poza siedzibą spółki. W ocenie kontrolerów pełnomocnik nie wskazał, w jaki sposób miałoby to utrudnić prowadzenie bieżącej działalności firmy. I znów wezwał go do stawiennictwa w siedzibie spółki.
Pełnomocnik znów poinformował, że dokumenty spółki są do dyspozycji w miejscu ich przechowywania, tj. we Wrocławiu. A urzędnicy znów wezwali go do siedziby spółki. Ten po raz kolejny wniósł o przeprowadzenie kontroli w miejscu przechowywania dokumentacji. Tłumaczył, że udostępnienie ksiąg może w znacznym stopniu utrudnić kontrolowanemu prowadzenie działalności. Wskazał także na kwestię kosztów związanych z transportem dokumentacji.