O tym, że internet stanowi naturalne środowisko do nadużyć, dobrze wiedzą administratorzy w firmach. Powszechnie panujące przekonanie o anonimowości użytkownika w sieci szczególnie sprzyja naruszeniom dóbr osobistych innych osób. Każdy może paść ofiarą hejtera, co wiedzą już pracodawcy, prawnicy, lekarze. Dla tych osób szczególnie ważne jest dbanie o renomę. Zła opinia w internecie może spowodować spadek popytu na ich usługi nawet o kilkanaście procent. Zakres omawianych naruszeń i świadomość ewentualnej szkody, jakie wpisy mogą wywołać, stawia administratora w niełatwej sytuacji. Z jednej strony, udostępniając dane osobowe nieuprawnionemu, naraża się on na odpowiedzialność karną, z drugiej jednak poprzez brak reakcji wydaje niejako ciche przyzwolenie na kontynuowanie takich poczynań.
Jakie ograniczenia
Wolność wymiany informacji oraz uzewnętrznianie swoich opinii ma także wymiar negatywny. Administrator jest przede wszystkim bezstronnym obserwatorem poczynań internautów. Wolność słowa uniemożliwia mu dowolne wkraczanie w treści zamieszczanych na forach wypowiedzi. Jednak wszyscy są zgodni, że w sieci powinny panować standardy umożliwiające kulturalną dyskusję oraz wymianę poglądów. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że wolność słowa nie jest nieograniczona, ale kończy się tam, gdzie mamy do czynienia ?z naruszeniem jakichkolwiek dóbr osobistych zarówno użytkowników forum, jak i innych omawianych na nim osób. Specyfika internetu nakazuje dopasować wspomniany katalog do charakteru działań internetowych. I tak np. w wyroku ?z 11 marca 2008 r. (II CSK 539/07) Sąd Najwyższy uznał, że nazwa użytkownika serwisu internetowego, tzw. nick, może podlegać ochronie prawnej na takiej samej podstawie prawnej jak nazwisko, pseudonim czy też firma, w której osoba fizyczna prowadzi działalność.
W przypadku forów internetowych najczęściej spotyka się naruszenia czci – dobrego imienia, choć nierzadko występują również naruszenia praw autorskich. Powszechnie przyjmuje się, że aby uznać wpis za obraźliwy, musi on prowadzić do obrażenia lub poniżenia danej osoby w oczach opinii publicznej. Przykładem może być zamieszczenie przez byłych pracowników zwolnionych dyscyplinarnie przez pracodawcę nieprawdziwych informacji o pracy w zakładzie, naruszaniu zasad bezpieczeństwa, higieny pracy itp.
Warto wskazać, że z uwagi na różną wrażliwość oraz interpretację administrator, oceniając dany post jako naruszający dobra osobiste, powinien się kierować kryteriami obiektywnymi. Analizując, czy ewentualne działanie użytkownika forum ma na celu utratę zaufania, naruszenie dobrego imienia czy utratę wspomnianej czci, powinien on również dokonać rozróżnienia pomiędzy wypowiedziami opisującymi a oceniającymi. Te ostatnie są dozwolone, jeśli mieszczą się w zakresie dozwolonej krytyki. Przy ocenie naruszenia winien on brać pod uwagę konkretny stan faktyczny, badając czy zachowanie autora wpisu mogło stanowić przyczynę negatywnych odczuć pokrzywdzonego. Nie bez znaczenia są także przesłanki natury subiektywnej, które w skrajnych przypadkach mogą się odwoływać do stopnia wrażliwości, na co zwrócił uwagę WSA w Warszawie (II SA/Wa 569/14). Jak powszechnie wiadomo, ludzie mają rozmaitą wrażliwość, dlatego nawet wpisy drobnej wagi, nieobraźliwe, ale np. ośmieszające, mogą być uznane za naruszające dobra osobiste. Tak argumentował WSA w omawianej sprawie.
Jaka podstawa żądania
Zasady ochrony danych osobowych osób fizycznych korzystających z usług świadczonych drogą elektroniczną reguluje ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną (tj. DzU 2013, poz. 1422) – dalej u.ś.u.d.e. W zakresie, w jakim nie zostało to uregulowane, zastosowanie znajdą ogólne przepisy ustawy o ochronie danych osobowych (tj. DzU 2002 nr 101, poz. 926 ze zm.) – dalej u.o.d.o., oraz wybrane regulacje z kodeksu cywilnego (art. 23 i 24).