Sposób dewelopera na zgodność przewidywanego marketu z planem zagospodarowania okazał się zawodny. Orzekł tak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, a potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny. Galeria, która miała być w 90 proc. budynkiem jednokondygnacyjnym, nie mogła więc zostać uznana za budowlę trzykondygnacyjną.
Budynek handlowo-usługowy z przyłączami i parkingiem miał powstać w 2012 r. Do tej pory go nie ma, ponieważ zaprojektowany obiekt został uznany za niezgodny z jednym z zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W tym rejonie Koszalina plan z 2009 r. przewidywał, że budynki powinny mieć trzy do ośmiu kondygnacji, a minimalna wysokość to nadziemne trzy kondygnacje. Tymczasem markety to z reguły budowle długie, lecz niskie.
By pogodzić galerię z planem, spółka BB Development w Poznaniu przedstawiła więc projekt przewidujący zróżnicowaną wysokość: w części jednokondygnacyjną, w części trzykondygnacyjną. Tyle że w długim na 65 m budynku, aż 52,5 m, czyli ponad 90 proc., było jednokondygnacyjne, a zaledwie 8 proc. – trzykondygnacyjne.
Wysokość zabudowy dotyczy całego budynku, a nie tylko jego części
Prezydent Koszalina zobowiązał więc spółkę do poprawienia projektu, głównie w zakresie zgodności z planem miejscowym. Przedkładając taki projekt, deweloper stwierdził, że nie ulega wątpliwości, iż budynek ma trzy kondygnacje. Plan nie określa bowiem szczegółowo procentu zabudowy trzykondygnacyjnej.