Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 21 stycznia 2013 r. (II PK 155/12).
Stan faktyczny
Prezes zarządu został zatrudniony na podstawie umowy o pracę, w której strony wskazały, że zostaje zawarta na czas pełnienia tej funkcji – tj. do dnia odbycia walnego zgromadzenia akcjonariuszy, zatwierdzającego sprawozdanie zarządu za rok obrotowy, będący ostatnim rokiem kadencji. Zastrzegły również, że odwołanie z funkcji prezesa będzie równoznaczne z wypowiedzeniem umowy.
Spółkę, w której zatrudniony był prezes zarządu, przejął inny pracodawca. Wydał on pracownikowi świadectwo pracy, uznając, że zawarta z nim umowa wygasła z uwagi na niemożność dalszego pełnienia funkcji prezesa zarządu. Pracownik odwołał się do sądu.
Rozstrzygnięcie
Sąd rejonowy uznał, że strony łączyła umowa na czas określony z uwagi na zastrzeżenie możliwości jej wcześniejszego wypowiedzenia. Stwierdził, że pracodawca rozwiązał umowę niezgodnie z prawem i zasądził odszkodowanie na rzecz prezesa. Sąd okręgowy podtrzymał wyrok. Sprawa trafiła do SN.
SN podtrzymał stanowisko, że strony łączyła umowa na czas określony. Uznał tak, mając na uwadze zastrzeżenie możliwości jej wypowiedzenia. Umowy zawartej na czas wykonania określonej pracy nie można wypowiedzieć. Zatem w sytuacji, gdy umowa przewiduje możliwość jej wcześniejszego wypowiedzenia, nie można jej kwalifikować jako zawartej na czas wykonania określonej pracy – chyba że strony niewątpliwie kierowały się zamiarem zawarcia właśnie takiej umowy (co nie wynikało z okoliczności tej sprawy).