Okres składania formalnych sprzeciwów do złożonych wniosków o nowe domeny gTLD trwał 7 miesięcy. Formalne sprzeciwy rozpatrywali dostawcy usług rozstrzygania sporów („DRSP"), w zależności od rodzaju sporu. Były to International Centre for Disputes Resolution, World Intellectual Property Organization bądź International Chamber of Commerce. Z chwilą zamknięcia przyjmowania zgłoszeń, aż 230 z nich dotyczyło tych samych ciągów znaków (projektowanych domen), co zwykle oznaczało powstanie sporu. Stronami sporów wielokrotnie były międzynarodowe korporacje, np. spór o domenę .now toczył się pomiędzy Amazon EU S.a.r.l. a Sturbucks (HK) Limited, wygrany przez Amazon.
Wiele wnioskowanych domen dotyczy słów w języku angielskim rodzajowych, np. .email, .hotel, .help,, .ooo, .sexy, inne zostały zgłoszone jako ciągi znaków odpowiadające firmom czy znakom towarowym, np. .omega (The Swatch Group Ltd), .mcdonalds (McDonald's Corporation), .bmw (Bayerische Motoren Werke AG) bądź nazwy miast, np. .melbourne, .berlin. Wśród wniosków rozpatrywanych przez ICANN żaden nie pochodzi z Polski.
Kolejne ciągi znaków
Pod nowymi domenami będą mogły być rejestrowane kolejne ciągi znaków, odpowiadające nazwom tych domen, np. „auto.bmw", „love.berlin" jednak szczegółowe zasady rejestracji nazw pod nowymi domenami zależeć będą od rejestrów, które złożyły daną aplikację i zostały zaakceptowane przez ICANN. Można przypuszczać, że największe możliwości rejestracji nazw i zarazem z najmniejszą liczbą ograniczeń pojawią się w domenach rodzajowych. Celem prowadzących je rejestrów jest zdobycie największej liczby klientów, którzy odpłatnie zarejestrują największą liczbę nazw domeny. Domeny odpowiadające chronionym ciągom znaków, np. znakom towarowym, wprowadzą z kolei największe restrykcje. Trudno bowiem sobie wyobrazić np. nazwę „hate" w domenie .panasonic, zarządzanej przez Panasonic Corporation. Sytuacja ta doprowadzi do wzrostu liczby sporów o nazwy w domenach rodzajowych. Obecnie, dla istniejących 22 domen rodzajowych, z których nie wszystkie są otwarte do rejestracji (np. .gov zarezerwowana została dla amerykańskiej administracji państwowej), Centrum Mediacji i Arbitrażu Światowej Organizacji Własności Intelektualnej otrzymuje rocznie około dwóch tysięcy zgłoszeń sporów. Wzrost liczby sporów wydaje się naturalny w takiej sytuacji.
Artur Piechocki, radca prawny w kancelarii Kochański Zięba Rapala i Partner
Nie można wykluczyć zmiany podejścia do sposobu wyszukiwania informacji w Internecie. Istotna już rola producentów wyszukiwarek internetowych może zostać wzmocniona. Dotychczas wielu użytkowników internetu posługiwało się nazwą domeny dla odnalezienia interesującej strony internetowej, zlokalizowanej pod tą nazwą domeny. Jednak po wprowadzeniu nowych 1400 domen najwyższego poziomu, z których większość będzie dopuszczała rejestrację nowych nazw, liczba ta ulegnie zwiększeniu. Dlatego odnalezienie oraz zapamiętanie interesującej nazwy domeny będzie bardzo skomplikowane. Warto przypomnieć, że system nazw domen internetowych został zbudowany dla ułatwienia ludziom posługiwania się Internetem. Samym urządzeniom do funkcjonowania połączeń sieciowych wystarczają bowiem adresy IP. Nazwy domen odpowiadają adresom IP (adresy IP stanowią przełożenie ciągu znaków w nazwie domeny na ciąg cyfr zrozumiałych dla komputerów). Powstały one wyłącznie dla łatwiejszego zapamiętywania przez człowieka konkretnego adresu IP. Zwiększenie ich liczby i pozbawienie podstawowej ich funkcji, czyli ułatwienia dostępu do informacji zawartej na stronach internetowych, rodzi pytanie o faktyczny sens przeprowadzanych zmian.