Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny, który oddalił kasację mężczyzny, z uwagi na pominięcie organu wyższego stopnia w procedurze skargowej.
Mężczyzna, niezadowolony z załatwienia swojej sprawy przed powiatowym inspektorem sanitarnym poskarżył się na początku roku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzucił inspektorowi, że ten przewlekle prowadził postępowanie dotyczące stwierdzenia u niego choroby zawodowej.
WSA w kwietniu odrzucił skargę, z uwagi na poważne uchybienie w procedurze administracyjnej. Sąd w uzasadnieniu wyjaśnił, że wezwał mężczyznę do usunięcia braków formalnych skargi przez nadesłanie odpisu zażalenia złożonego do Głównego Inspektora Sanitarnego - jako organu wyższego stopnia. Termin do nadesłania potwierdzenia, że mężczyzna nie pominął instancji odwoławczej, minął a sąd administracyjny musiał zgodnie procedurą skargę odrzucić (VII SAB/Wa 229/12).
Mężczyzna postanowił złożyć kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jego zdaniem winnym odrzucenia skargi był także powiatowy inspektor sanitarny, który zaniechał obowiązku pouczenia go o sposobie składania skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ. Dodał, że naraził go tym na ewidentną szkodę z powodu nieznajomości prawa.
Mężczyzna wyjaśniał, że dochował należytej staranności składając skargę, nie bezpośrednio do sądu administracyjnego, ale do organu, którego opieszałość skarży – a to powiatowy inspektor przesłał ją dalej do sądu.