Nie
Firma nie musi wypłacić automatycznie odsetek od zaniżonego zarobku. Przysługują one dopiero wtedy, gdy pracownik zgłosi taki wniosek.
Odsetki są formą odszkodowania za zwłokę w spełnieniu świadczeń pieniężnych. Zgodnie z art. 481 kodeksu cywilnego, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i nawet wtedy, gdy opóźnienie było skutkiem okoliczności, za które dłużnik nie odpowiada.
Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się te ustawowe (obecnie wynoszą one 13 proc. w stosunku rocznym). Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 26 lutego 1975 r. (I PR 31/75). W przypadkach niewypłacania wynagrodzenia w ustalonym terminie pracownik może żądać odsetek ustawowych, choćby nie poniósł z tego powodu żadnej szkody, a opóźnienie było następstwem okoliczności, za które firma nie ponosi odpowiedzialności.
Należne podwładnemu odsetki od części niewypłaconej mu pensji należy liczyć od kwoty brutto, czyli przed opłaceniem obciążeń publicznoprawnych (składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, a także zaliczki na podatek od osób fizycznych). W tej sprawie wypowiedział się z kolei SN w uchwale z 19 września 2009 r. (III PZP 18/02). Wynagrodzenie za pracę jest również w części podlegającej publicznoprawnym potrąceniom (odliczeniom) świadczeniem pieniężnym należnym pracownikowi. Tym samym trzeba konsekwentnie traktować je jako podstawę naliczenia odsetek za opóźnienie zapłaty. Oceny tej nie zmienia to, że odpowiednia część zarobku nie jest wypłacana podwładnemu, tylko przelewana bezpośrednio na bankowy rachunek organu skarbowego czy ZUS.