Niedozwolone postanowienia umowne (tzw. klauzule abuzywne) to takie, które nie zostały uzgodnione z konsumentem indywidualnie, a które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Co do zasady nie wiążą one konsumenta, chyba że określają główne świadczenia stron, w tym cenę, ale tylko jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Taka wykładania wynika z przepisów Kodeksu cywilnego. O uznaniu danego postanowienia za niedozwolone decyduje Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Powództwo w sprawie może wytoczyć każdy, komu przedstawiono do podpisania umowę zawierającą taką klauzulę, a także organizacje konsumenckie, rzecznicy konsumentów i prezes urzędu antymonopolowego.
Postanowienia uznane prawomocnym wyrokiem sądu za niedozwolone są wpisywane do specjalnego rejestru dostępnego na stronie internetowej UOKiK. Od tego momentu ich dalsze stosowanie jest zabronione i może zostać uznane za naruszające zbiorowe interesy konsumentów, a tym samym być zagrożone karą finansową w wysokości do 10 proc. przychodu przedsiębiorcy. Co istotne, klauzule te nie mogą być stosowane przez żadnego przedsiębiorcę, a nie tylko przez tego, przeciwko któremu toczyło się postępowanie.
Problem w tym, że w rejestrze tych postanowień coraz trudniej się poruszać. Tylko w ubiegłym roku, jak wynika z raportu o działalności Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2012 roku, rejestr ten powiększył się o 1398 postanowień.
Trudno przez ten gąszcz się przebić. Część przedsiębiorców, którzy analizują własne wzorce umów, regulaminy lub ogólne warunki umów pod kątem ich zgodności z prawem może sięgnąć do bardziej szczegółowych raportów będących wynikiem badania określonych branż. I tak w ubiegłym roku UOKiK opracował sześć raportów dotyczących kontroli wzorców umownych: