R.G. udzielił zgody na przetwarzanie danych osobowych przez swojego pracodawcę, firmę T. Sp. z o.o. Tymczasem jego dane osobowe w zakresie nazwiska, imienia i stanowiska służbowego były przetwarzane również przez Stowarzyszenie L. na stronie internetowej.
Mężczyzna na takie działanie poskarżył się najpierw do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a kiedy to nie przyniosło skutku, wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Zarówno GIODO, jak i WSA uznały, iż brak było podstaw do uwzględnienia skargi R. G. na przetwarzanie jego danych osobowych przez Stowarzyszenie.
W ocenie sądu, dane osobowe skarżącego były przetwarzane przez Stowarzyszenie wyłącznie w kontekście zawodowo-służbowym i w zakresie na jaki skarżący wyraził zgodę, decydując się na pracę w T. Sp. z o.o. na określonym stanowisku służbowym. Sąd zauważył, iż w niniejszej sprawie Stowarzyszenie pozyskało dane osobowe R. G. z oficjalnej strony jego pracodawcy, a przetwarzanie danych, publicznie już przetwarzanych, nie jest prawnie zakazane.
Sąd uznał, iż przetwarzane przez Stowarzyszenie, a wcześniej przez pracodawcę R. G. jego dane osobowe, niewątpliwie zakwalifikować należy, jako dane dotyczące wyłącznie życia zawodowego. - W żaden sposób nie można uznać, że dane te należą do katalogu danych wrażliwych, sensytywnych, o których mowa w art. 27 ustawy o ochronie danych osobowych. Tym samym nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 47 Konstytucji RP, dotyczącego ochrony prywatności – stwierdził warszawski WSA.