Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił wczoraj skargę Zamku na odmowną decyzję ministra kultury.
Sprawa zaczęła się w 2005 r., gdy Zamek rozliczył kwotę 37 mln zł przyznaną rok wcześniej jako dotacja celowa na odbudowę i renowację pomieszczeń. Pół roku później okazało się, że urząd skarbowy zwrócił Zamkowi przeszło 10 mln zł nadwyżki VAT naliczonego nad należnym. Zaalarmowany minister kultury ustalił, że w tych 10 mln zł mieści się 6,6 mln VAT za faktury płacone z dotacji celowej. Wydał więc decyzję o zwrocie do budżetu tej kwoty z odsetkami jako dotacji pobranej w nadmiernej wysokości.
Zamek zwrócił część pieniędzy, a resztę miał oddać w ratach, gdy – uwzględniając skargę rzecznika praw obywatelskich – WSA w Warszawie uchylił w 2010 r. decyzję ministra kultury. Sąd nie miał wątpliwości, że w tym przypadku należy zastosować obowiązującą poprzednio ustawę o finansach publicznych z 2005 r. Nie ma w niej przepisu, który zobowiązywałby do zakwalifikowania zwrotu VAT jako nadmiernie pobranej dotacji.
Oddalając rok później skargę kasacyjną ministra kultury, NSA potwierdził, że taki przepis pojawił się dopiero w rozporządzeniu Rady Ministrów z 2006 r. Nie można więc go było stosować do dotacji wykorzystanych w 2004 r.
W konsekwencji prawomocnego wyroku minister kultury oddał Zamkowi zwróconą poprzednio kwotę. Ten zaczął się jednak domagać również zwrotu odsetek. Złożył skargę do NSA na odmowną decyzję ministra z 2012 r.