"Rz": Zapowiada pan rewolucję w przepisach chroniących dane osobowe. Na czym ma ona polegać?
Wojciech Wiewiórowski generalnym inspektorem ochrony danych osobowych:
W ubiegłym tygodniu w Brukseli został przedstawiony pakiet przepisów określający nowe, jednolite w całej UE ramy prawne ochrony danych osobowych. Zamiast obecnej dyrektywy zaproponowano obowiązujące wprost i jednakowe we wszystkich krajach Unii rozporządzenie o ochronie danych osobowych. Będą to przepisy generalne, które zastąpią i dyrektywę, i polską ustawę, a także regulacje obowiązujące w innych krajach UE. Poza tym, co jest zupełną nowością, ma wejść w życie odrębna dyrektywa regulująca kwestie przetwarzania danych osobowych w policji i wymiarze sprawiedliwości. Obecnie w naszym kraju nie ma takich przepisów.
Czy w związku z tym zobowiązani do chronienia danych mogą liczyć na jakieś udogodnienia?
Tak. Zlikwidowana ma być m.in. procedura notyfikacji zbiorów danych osobowych. Obecnie w Polsce obowiązuje rejestracja takich przetwarzanych zbiorów, i to w bardzo zbiurokratyzowanej i niepotrzebnej dziś formie. Pozostanie jednak obowiązek uzgadniania przetwarzania danych wrażliwych, czyli m.in. ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy i przekonania, wyznanie, przynależność partyjną bądź związkową, informacje o stanie zdrowia lub życiu seksualnym, a także danych dotyczących skazań, mandatów karnych czy orzeczeń wydanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym.