Nowe przepisy o czystości i porządku w gminach, zapowiadane jako śmieciowa rewolucja, wejdą w życie 1 stycznia przyszłego roku. Nakładają one na firmy inne obowiązki niż na zwykłych mieszkańców.
Ustawa daje gminom możliwość wyboru, czy obejmą również przedsiębiorców opłatą śmieciową, czy pozostawią im swobodę umów w tym zakresie. Więcej problemów pojawi się tam, gdzie samorządy podejmą decyzje włączającą przedsiębiorców do tego systemu.
Z ustawy o czystości wynika, że w takiej sytuacji firmy nie zapłacą zryczałtowanej kwoty, ale tak jak dziś będą umawiać się na odbiór śmieci komunalnych i płacić zależnie od liczby pojemników.
Cenna makulatura
– Problem dotyczyć może przede wszystkim odpadów opakowaniowych – mówi Maciej Krzyczkowski z organizacji odzysku Ekocykl, zajmującej się opakowaniowymi obowiązkami firm.
– Gminy mogą uznać, że pochodzą one ze strumienia odpadów komunalnych, i zażądać, żeby firmy oddawały je im. Dotychczas przedsiębiorcy sprzedawali papier, plastik czy złom z opakowań jako surowce wtórne. Mogli tym samym częściowo spełnić obowiązki wynikające z przepisów o opłacie produktowej i dodatkowo zarobić.