Z dokumentów, do których dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że od stycznia do kwietnia wszys- cy pracodawcy zatrudniający powyżej 25 pracowników zapłacili do PFRON o ponad 154 mln zł więcej, niż zaplanował w budżecie fundusz. Wpływy te pierwotnie określono na blisko 1,4 mld zł.
Pokazuje to, jakie są skutki finansowe nowelizacji ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, która weszła w życie na początku tego roku. Z dokumentu wyraźnie wynika, że wzrost wpływów do funduszu to efekt znacznego podniesienia wymagań dla firm udzielających ulg we wpłatach do PFRON.
154 mln zł więcej zapłacili pracodawcy, w tym urzędy i spółki państwowe
Wcześniej zasada była taka, że każdy przedsiębiorca, który sam nie zatrudniał odpowiedniej liczby niepełnosprawnych, ale zamówił usługi w firmie zatrudniającej powyżej 25 osób, z czego 10 proc. było niepełnosprawnych w stopniu znacznym lub umiarkowanym, mógł odliczyć sobie część kar do PFRON. Opłata nie jest mała, bo wynosi ponad tysiąc złotych miesięcznie za każdy etat, jaki powinien być obsadzony przez niepełnosprawnego. W każdej firmie zatrudniającej powyżej 25 osób, powinno być ich co najmniej 6 proc. załogi.
Zapłacą jeszcze więcej
Od początku tego roku ulg we wpłatach do PFRON mogą udzielać wyłącznie firmy zatrudniające co najmniej 30 proc. niepełnosprawnych w stopniu znacznym lub umiarkowanym ze schorzeniami szczególnymi, czyli niewidomych, chorych psychicznie czy epileptyków. Niewielu pracodawców sprostało nowym wymaganiom.