Odpowiada MACIEJ BOGUCKI, radca prawny z Kancelarii Mamiński & Wspólnicy :
Temat różnego rodzaju wpisów, w tym dotyczących bezpośrednio pracodawcy, zamieszczanych przez pracowników w serwisach społecznościowych (nie tylko na Facebooku, ale też np. na Twitterze), stale zyskuje na aktualności.
Tym bardziej że coraz częściej reakcją pracodawców jest wyciąganie konsekwencji dyscyplinarnych, ze zwolnieniem włącznie. Problem ten nie ogranicza się przy tym wyłącznie do polskich pracowników.
Tu można wskazać głośną sprawę dyscyplinarnego zwolnienia trzech pracowników pewnej francuskiej firmy, którzy zamieszczali nieprzychylne pracodawcy komentarze na Facebooku. W tym wypadku Sąd Pracy w Boulogne/ Billancourt koło Paryża w wyroku z 19 listopada 2010 orzekł, że ich zwolnienie było zasadne i odbyło się zgodnie z prawem.
Jakie są więc granice dozwolonych działań polskich pracodawców?