Coraz więcej małych i średnich firm korzysta z preferencyjnych kredytów współfinansowanych przez instytucje europejskie. – Obecnie największym powodzeniem cieszą się produkty z dofinansowaniem z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) – mówi Tomasz Kierzkowski z Pekao SA. – W pierwszym kwartale tego roku udzieliliśmy kilkuset takich kredytów.
– EBI wspiera pośrednio przedsiębiorców, zapewniając bankom komercyjnym tańsze środki na finansowanie kredytów – tłumaczy Tomasz Jakowiecki z BNP Paribas Fortis.
Są to kredyty o oprocentowaniu zmiennym, pomniejszonym o tzw. premię EBI, która wynosi zwykle 0,5 pkt proc. W zależności od waluty kredytu (może to być złoty, dolar lub euro), oprocentowanie oparte jest na trzymiesięcznej stawce WIBOR, LIBOR bądź EURIBOR. Do tego dochodzi marża określona przez bank.
– Dzięki premii EBI firma otrzymuje tańszy kredyt, niższe raty, a co za tym idzie osiąga lepsze wyniki – dodaje Tomasz Jakowiecki.
Im wyższa kwota kredytu, tym większe oszczędności dla przedsiębiorcy. Przy kredycie w wysokości kilkudziesięciu milionów złotych różnica w miesięcznych ratach może sięgać kilku tysięcy złotych w porównaniu ze standardową ofertą kredytów inwestycyjnych.