Surowsze niż do tej pory maksymalne sankcje za niewykonywanie urzędowych obowiązków przewiduje nowa ustawa o odpadach. Wyższe mają być także kary za niewłaściwe postępowanie z samymi śmieciami.
Trzeba różnicować
– Proponowane przez Ministerstwo Środowiska przepisy karne mają złe i dobre strony – mówi Paweł Budrewicz, radca prawny reprezentujący Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. – Moje opory budzi kara aresztu za niektóre przewinienia. To brzmi bardzo groźnie.
Zdaniem prawnika odejście od kar administracyjnych na rzecz grzywien jest krokiem w dobrym kierunku.
– To sąd zdecyduje, jak bardzo przewinienie jest poważne – wyjaśnia Paweł Budrewicz. – Inną kwotę zasądzi komuś, kto uporczywie uchyla się od obowiązku, a inną temu, kto z powodu choroby przekroczył termin o dwa dni.
– Nie jestem zwolennikiem epatowania takimi groźnymi narzędziami jak kara aresztu za braki w sprawozdawczości – mówi prof. Andrzej Gaberle, karnista. – Nie sądzę, by ta kara naprawdę groziła przedsiębiorcom. Zwykle będzie się kończyło na grzywnie, i to niewysokiej. Zauważam jednak trend, by w przepisach podawać surowsze zagrożenia, niż się stosuje w praktyce.