Reklama

Państwowa Inspekcja Pracy,skargi,mandat,kontrola,anonim,PIP

W ubiegłym roku do Inspekcji Pracy trafiło ponad 42 tys. skarg na pracodawców łamiących przepisy. Wśród nich 6 tys. to skargi bez podpisu

Aktualizacja: 18.03.2011 03:40 Publikacja: 18.03.2011 02:00

W ubiegłym roku Inspekcja Pracy przeprowadziła ponad 29 tys. kontroli skargowych. W ich wyniku do są

W ubiegłym roku Inspekcja Pracy przeprowadziła ponad 29 tys. kontroli skargowych. W ich wyniku do sądów trafiło 27 tys. wniosków o ukaranie i wystawiono prawie 9 tys. mandatów.

Foto: Rzeczpospolita

W ubiegłym roku liczba skarg do PIP wzrosła o 22 proc. w stosunku do roku 2009.

Pracownicy są coraz bardziej świadomi swoich praw i wówczas, gdy nie ma możliwości załatwienia sprawy wewnątrz zakładu, decydują się na skargi do Inspekcji Pracy – uważa Marian Liwo, zastępca głównego inspektora pracy.

Nie zawsze kontrola przeprowadzona po skardze potwierdzała niezgodne z prawem zachowania pracodawców, ale aż 63 proc. skarg okazało się w całości lub w części zasadnych.

Szef nie płaci

Najwięcej skarg dotyczyło nieprawidłowości związanych z wypłacaniem wynagrodzeń. Chociaż inspekcja ma ograniczone możliwości działania, dużej części pracowników pomogła odzyskać ponad 95 mln zł.

– Sytuacja ekonomiczna wielu zakładów powoduje poszukiwanie oszczędności przez pracodawców w realizacji obowiązków wobec zatrudnionych. To natomiast przekłada się na naruszanie przepisów dotyczących różnych należności – mówi Marian Liwo.

Reklama
Reklama

Prawie połowa skarg wpłynęła z firm zatrudniających d0 dziewięciu osób. Najchętniej informowali o łamaniu prawa pracownicy handlu i napraw – aż 25 proc. skarżących było zatrudnionych w tych branżach. Najrzadziej pisali do inspekcji pracownicy służby zdrowia (3 proc.).

– Obawiam się, że to tylko część nieprawidłowości, o których ludzie zdecydowali się poinformować inspekcję. Skala nieprawidłowości jest duża, ale wiele osób boi się, że pracodawca wyciągnie konsekwencje, gdy dowie się, komu „zawdzięcza" kontrolę PIP – mówi Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność".

Góra anonimów

Ze względu na obawy przed reakcją pracodawcy lawinowo rośnie liczba skarg anonimowych. Było ich 69 proc. więcej niż w 2009 r.

Anonimowość skarg źle świadczy o pracodawcy. Wskazuje, że nie przestrzega on obowiązków w zakresie poszanowania godności i warunków pracy, które wynikają nie tylko z prawa pracy, ale także z konstytucji – mówi Marian Liwo.

Niezależnie od tego, czy skarga jest podpisana czy nie, PIP sprawdza informacje o nieprawidłowościach. Inspekcja jest zobowiązana do ochrony danych osób, które wystąpiły ze skargą. Jeżeli sprawa dotyczy czasu pracy, inspektor nie prosi o dokumentację jednego pracownika, tylko przegląda dokumenty całej brygady czy danej zmiany.

Część pracowników skarży się na byłych pracodawców, wskazując, że gdy byli zatrudnieni, w obawie o utratę pracy znosili nieprawidłowości.

Reklama
Reklama

masz pytanie, wyślij e-mail do autora t.zalewski@rp.pl

 

 

Więcej informacji o PIP w serwisie:

Kontrola inspekcji pracy

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama