Po zatrudnieniu w dalszym ciągu szef nie ma podstaw żądać zdjęcia od pracownika. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=EDB429801D28C645C63B2723607571B1?id=166335]Ustawa z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (DzU z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm., dalej ustawa)[/link] wyjaśnia, że za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej (art. 6 ust. 1).
Nie ulega zatem wątpliwości, że zdjęcie każdej osoby, także pracownika, należy do tej kategorii. Zasadą jest, że przetwarzanie danych osobowych jest możliwe tylko wtedy, gdy ten, kogo dane dotyczą, zgodzi się na to.
Są jednak wyjątki. Art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy wskazuje na dopuszczalność przetwarzania danych, gdy jest to niezbędne do wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą. Wykorzystując tę podstawę, pracodawcy uzasadniają konieczność umieszczenia zdjęć pracowników na identyfikatorach.
Firmy na swoich stronach wewnętrznych, w tzw. intranecie dostępnym wyłącznie dla załogi, często umieszczają zdjęcia wszystkich zatrudnionych, wskazując ich stanowisko i dział, w którym pracują. Nie narusza to prawa pracownika do ochrony wizerunku, a wyłącznie wiąże się z prawidłowym funkcjonowaniem zakładu.
Aby jednak uniknąć wątpliwości, zarówno postanowienia o umieszczeniu zdjęcia pracownika na identyfikatorze, jak i w intranecie warto umieścić w regulaminie pracy. Szef skutecznie obroni się wtedy przed wszelkimi zarzutami.
Jeśli natomiast pracodawca na stronach intranetowych chce publikować zdjęcia z firmowej imprezy, wcześniej powinien uzyskać zgodę znajdujących się na fotografiach. O ile bowiem od pracownika można wymagać zgody na publikację wizerunku po to, aby prawidłowo identyfikować załogę, o tyle zdjęcia z firmowego pikniku znacznie przekraczają dozwoloną granicę.