[b]Po upływie półtora roku od dostawy towaru nasz kontrahent z Niemiec stwierdził ich wady. Oznajmił jednocześnie, że ich wykrycie było możliwe dopiero w tym czasie ze względu na proces produkcyjny, jakiemu zostały poddane.
Teraz żąda od nas znacznego obniżenia ceny na mocy rzekomej rękojmi. W [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=86F27ADE2102E1D67842E76D535F1BD1?id=70928]kodeksie cywilnym[/link] mowa jest o tym, że rękojmia przedawnia się z upływem roku, a my w umowie w żaden sposób jej nie rozszerzyliśmy. Czy żądania niemieckiej firmy mogą być zasadne?[/b] – pyta czytelnik.
Jeżeli strony nie wyłączyły w sposób wyraźny stosowania do ich kontraktu konwencji wiedeńskiej o międzynarodowej sprzedaży towarów, to wtedy znajdzie ona zastosowanie. Zarówno bowiem Polska, jak i Niemcy ratyfikowały ten dokument. Stanowi on zatem prawo obowiązujące w Polsce, a jako umowa międzynarodowa ma pierwszeństwo przed przepisami krajowymi.
Zgodnie z tą konwencją obowiązuje zasada, że sprzedający powinien dostarczyć towary w ilości i jakości określonej w umowie bądź takiej, która wynika z przeznaczenia towaru. Jeżeli towar jest wadliwy, to kupującemu w ciągu dwóch lat od wydania towaru przysługuje prawo dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi. Dotyczy to zarówno wady fizycznej (uszkodzenie towaru), jak i prawnej, czyli sytuacji w której sprzedający nie ma pełnego prawa dysponowania towarem.
W myśl art. 39 konwencji kupujący traci prawo do powoływania się na brak zgodności towarów, jeżeli nie zawiadomi sprzedającego o charakterze występujących niezgodności w rozsądnym terminie od chwili, w której niezgodności te zostały przez niego wykryte lub powinny zostać wykryte.