– Jeśli chodzi o przedsiębiorstwa, to sytuacja jest jasna. Firmy nadal w małym stopniu wykorzystują swoje moce produkcyjne. Jeśli decydują się na inwestycje, to wykorzystują środki własne – mówi Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao. – Nawet moja prognoza wydaje się bardzo optymistyczna.
Największy prognozowany przez ekonomistów wzrost portfela kredytów dla przedsiębiorstw wynosi 2,5 proc. Łukasz Tarnawa z PKO BP oczekuje, że portfel się skurczy o 2,5 proc.
Portfel kredytów dla przedsiębiorstw wynosił na koniec czerwca 220,8 mld zł i był o ponad 10 mld zł mniejszy niż w czerwcu ubiegłego roku.
Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku, spodziewa się, że chęć zaciągania kredytów krótkoterminowych przez przedsiębiorstwa będzie rosła. Nie spodziewa się natomiast inwestycyjnego boomu, a co za tym idzie zainteresowania kredytami inwestycyjnymi.
– Firmy mają coraz więcej gotówki, bo mają coraz lepsze wyniki. Jeśli podejmują decyzje o inwestycjach, to często finansują je z emisji obligacji – mówi Ernest Pytlarczyk, główny analityk BRE Banku. – Koszt emisji niewiele się różni od kosztu kredytu, a ten rodzaj finansowania może być dla przedsiębiorstwa korzystniejszy.