– Z informacji, które do nas docierają, wynika, że w ostatnim czasie nasiliło się zjawisko sprzedaży przez sieci artykułów mleczarskich poniżej ceny zakupu – mówi Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.
Chcąc zwrócić uwagę na zaniżanie cen, mleczarze wysłali pismo do ministrów gospodarki i rolnictwa, a także do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przekazali je także sieciom Auchan, Carrefour, Kaufland, Polo Market, Real i Tesco.
– Zgodnie z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji firmy mogą walczyć z takimi praktykami tylko na drodze sądowej. Otrzymujemy takie skargi, ale Urząd może interweniować dopiero, gdy wchodzi w grę podejrzenie zmowy cenowej lub nadużycia pozycji dominującej – mówi "Rz" Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK.
Chociaż zjawisko zaniżania cen zdecydowała się nagłośnić branża mleczarska, to jego występowanie potwierdzają także m.in. zakłady mięsne.
– Choć różnica między cenami detalicznymi a zakupu nie jest duża, to jest to problem, który należy rozwiązać – uważa Ryszard Smolarek, prezes Łmeatu, czołowego gracza na polskim rynku mięsnym.