Najważniejsze dla rozwoju firmy są pomysł i determinacja właściciela do wprowadzania zmian. Nawet mikroprzedsiębiorstwo może z czasem stać się wielką firmą. Na rozwój składa się wiele elementów. To inwestycje w nowy sprzęt, usprawnianie procesu produkcji, czynienie go tańszym (oszczędniejszym, bardziej ekologicznym), rozwój działalności.
Kto powiedział, że zakład fryzjerski nie może rozwinąć usług np. na polu kosmetycznym (manicure, pedicure) lub zabiegowym (np. masaże) albo że w ramach galerii nie rozpocznie działalności kawiarnia? Dla właściciela może to nie tylko oznaczać większy zysk, nawet jeżeli będzie się nim musiał podzielić z inną osobą, ale także lepszą płynność i odporność na kryzysy.
Żeby się rozwijać, niezbędne są jednak pieniądze. Jak je zdobyć? Są różne drogi. Można oszczędzać na przyszły rozwój, sięgnąć po kredyt z banku lub po fundusze unijne. Te ostatnie są trudne do pozyskania ze względu na dużą konkurencję. Ale dlaczego nie spróbować? Przecież niektórym się udaje. Warto więc zaryzykować, szczególnie że środki przewidziane dla przedsiębiorców już się kończą, a organizowane w tym roku konkursy mogą być ostatnimi. Kolejne środki mogą się pojawić dopiero w okolicach 2015 roku.
[srodtytul]Nie tylko usługi[/srodtytul]
Przed szansą pozyskania eurodotacji stoją właśnie wielkopolskie mikroprzedsiębiorstwa. Chodzi tu o firmy, które zatrudniają nie więcej niż dziewięć osób i nie są powiązane z innymi przedsiębiorstwami (nie są np. spółkami córkami dużej firmy). O statusie mikro decydują także pewne dane finansowe. Roczny obrót takiego podmiotu nie może przekraczać równowartości dwóch mln euro, podobnie jak całkowity bilans roczny (suma aktywów).