Z powodu kryzysu finansowego część firm rezygnuje z grantów unijnych lub, co gorsza, ma kłopoty z realizacją inwestycji już objętych dotacjami.
[b]Coraz częściej przedsiębiorcy stają przed dylematem: pogorszyć sytuację firmy czy zwrócić unijne wsparcie? Otrzymując pieniądze, wielu z nich zobowiązało się bowiem m.in. do zwiększenia zatrudnienia[/b] na określony czas lub do zakupu dodatkowych maszyn. Teraz, kiedy ich firma wpadła w tarapaty i chcieliby zwolnić pracowników, naruszą warunki umowy o dofinansowanie. Jeżeli dotacja została już wypłacona, muszą ją zwrócić wraz z odsetkami.
[srodtytul]Ograniczanie ryzyka[/srodtytul]
Mając świadomość takiego ryzyka, część firm dobrowolnie rezygnuje z przyjęcia grantów unijnych. Taką możliwość rozważa m.in. jeden z producentów mebli z woj. dolnośląskiego. Przygotowując wniosek, zarząd założył znaczny wzrost zatrudnienia. Jednak z powodu kryzysu doszedł do przekonania, że takiemu zadaniu nie sprosta.
Podobnie wypowiada się przedstawiciel jednej z mazowieckich firm, która zamierzała unowocześnić system produkcji. W obecnej sytuacji jest jednak zmuszona przesunąć taką inwestycję w czasie. Dlatego też będzie musiała zrezygnować z dotacji, którą miała już właściwie zagwarantowaną.