W spółce kapitałowej płacimy go natomiast dwa razy: najpierw spółka od swojego dochodu, a potem od wypłaconej udziałowcowi dywidendy.
[srodtytul]Wynagrodzenie zależy od zysku [/srodtytul]
Zawarcie umowy spółki cichej stanowi co do zasady formę pozyskania kapitału obcego, przy czym jego koszt jest uzależniony od wypracowanych zysków. W sytuacji gdy przedsiębiorca ma straty, cichy wspólnik nie uzyskuje żadnego wynagrodzenia za wniesiony kapitał.
Wniesienie wkładu przez wspólnika cichego nie powoduje powstania przychodu podatkowego, ma bowiem charakter zwrotny. Kwotę wynagrodzenia za udział cichego wspólnika w zysku spółki kapitałowej należy zasadniczo uznać za koszt uzyskania przychodów – inaczej niż np. dywidendę w przypadku „jawnych” wspólników. Należny cichemu wspólnikowi udział w zysku będący wynagrodzeniem ze stosunku obligacyjnego powinien w bilansie przedsiębiorcy zostać ujęty jako zobowiązanie.
Łatwo dostrzec więc atrakcyjność jednorazowego opodatkowania przychodów wspólnika cichego w porównaniu z podwójnym opodatkowaniem dywidendy otrzymywanej przez wspólnika spółki kapitałowej (osobę fizyczną) – szerzej DOBRA FIRMA z 16 października 2008 r., „W spółce kapitałowej podatek płacimy dwukrotnie, w osobowej tylko raz”.