[b]Pracownikowi pozostało sześć miesięcy do przejścia na wcześniejszą emeryturę (z tytułu pracy w szkodliwych warunkach). Tymczasem nie wykluczamy, że dojdzie do przejęcia zakładu pracy, w którym pracuje, lub jego części na innego pracodawcę na podstawie art. 23[sup]1[/sup] k.p. Czy pracownik może nie zgodzić się na przejście do innego pracodawcy i pozostać do końca swojej pracy u dotychczasowego szefa? Czy jest przed takim przejściem chroniony? Co może grozić mu u nowego pracodawcy? Czy ma on obowiązek wypłacić mu wszystkie świadczenia wynikające z przejścia na emeryturę i jeśli tak, to jakie?[/b] – pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Gdy dochodzi do przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę, opinia przechodzącego pracownika nie odgrywa w tej sprawie żadnej roli. Innymi słowy, gdy znajduje się na liście przejmowanych, to nawet jeśli powie „nie”, i tak przejdzie do nowego pracodawcy. Dlaczego? Dlatego że zmiana pracodawcy w trybie art. 23[sup]1[/sup] k.p. nie powoduje żadnej modyfikacji stosunków pracy przejmowanych pracowników. Nowy pracodawca po prostu zajmuje miejsce poprzednika i przejmuje wszystkie jego prawa i obowiązki wobec przejętej załogi.
Pracownik jest jedynie zawiadamiany o tym, że przechodzi. Informację na piśmie powinien otrzymać na co najmniej 30 dni przed planowanym przejęciem jego obecnego zakładu w całości lub w części. W niej powinien przeczytać o przyczynach przejścia oraz jego skutkach w wymiarze prawnym, ekonomicznym i socjalnym. To stąd ma też dowiedzieć się o zamierzonych działaniach dotyczących warunków zatrudnienia u przejmującego pracodawcy, zwłaszcza warunków pracy, płacy i przekwalifikowania (por. art. 23[sup]1[/sup] § 3 k.p. oraz art. 26[sup]1[/sup] [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=162202]ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych, DzU z 2001 r. nr 79, poz. 854 ze zm.[/link]).
[srodtytul]Zatrudnienie pod osłoną[/srodtytul]
Utrzymanie zatrudnienia pracowników i jego dotychczasowych warunków mimo zmiany pracodawcy to cele art. 23[sup]1[/sup] k.p. Przepis ten gwarantuje ochronę przed utratą pracy. Dzieje się tak, bo nowy pracodawca staje się z mocy prawa (automatycznie, bez konieczności zmiany umów o pracę) stroną w dotychczasowych stosunkach pracy (wyjątek dotyczy zatrudnionych na innej podstawie niż umowy o pracę). W „dotychczasowych”, czyli w niezmienionych co do ich warunków, a więc m.in. rodzaju umowy o pracę, wymiaru czasu pracy, zasad wynagradzania (por. [b]wyrok SN z 26 listopada 2003 r., I PK 620/02[/b]). Oznacza to, że: