Szofer niebędący obywatelem państwa członkowskiego Unii Europejskiej, wykonujący międzynarodowy transport drogowy rzeczy, musi mieć dodatkowo świadectwo kierowcy. Dokumenty o wydanie świadectwa kierowcy składa się w Biurze Obsługi Transportu Międzynarodowego (BOTM), mieszczące się w Warszawie przy ul. Prostej 69. Wniosek w tej sprawie zgłasza przedsiębiorca zatrudniający Ukraińca lub Białorusina, mający licencję na międzynarodowy transport drogowy rzeczy. Przewoźnik z licencją na międzynarodowy transport drogowy osób nie dostanie świadectwa kierowcy dla obywatela z państw trzecich. We wniosku o wydanie świadectwa szofera pracodawca powinien podać:
- dane przedsiębiorstwa,
- dane osobowe i obywatelstwo kierowcy.
Ponadto do wniosku należy dołączyć:
- kserokopię licencji,
- zaświadczenie o zatrudnieniu kierowcy oraz spełnieniu przez niego wymagań z ustawy o transporcie drogowym; chodzi o zdrowie, wiek i uprawnienia do kierowania pojazdem,
- kserokopię dokumentu tożsamości, prawa jazdy oraz dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie społeczne kierowcy.
BOTM nie wymaga i nie sprawdza, czy przedsiębiorca zatrudniający kierowcę przedstawił zaświadczenia o kursach ukończonych w Polsce. Biuro poprzestaje jedynie na oświadczeniu przedsiębiorcy. To, czy kierowca ma świadectwo, sprawdzi na drodze m.in. Inspekcja Transportu Drogowego i Straż Graniczna.
Przedsiębiorcy pytają, ile kosztuje takie świadectwo. To zależy od okresu, na jaki biznesmen chce uzyskać ten dokument dla swojego pracownika. Opłaty wynoszą odpowiednio:
- na okres do roku 10 zł,
- do dwóch lat 15 zł,
- do trzech lat 20 zł,
- do czterech lat 30 zł,
- do pięciu lat 40 zł.
Świadectwo kierowcy – tak samo jak zezwolenie na pracę – wydaje się dla konkretnego przewoźnika i kierowcy. Zatem każda zmiana pracodawcy powoduje, że o te dwa dokumenty trzeba ubiegać się ponownie. Swojej aktualności nie stracą jedynie zaświadczenia o ukończonych w Polsce kursach.
[ramka][b]Zdaniem eksperta
Bohdan Szuszkiewicz, specjalista w Ośrodku Szkoleń Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce[/b]
W każdym państwie członkowskim kierowcę z państwa trzeciego zatrudnia się zgodnie z warunkami kształcenia zawodowego i zasadami zatrudnienia kierowców stosowanymi w tym państwie. Wynika tak z art. 6 rozporządzenia (WE) nr 484/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z 1 marca 2002 r. zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 881/92 i (EWG) nr 3118/93 w celu wprowadzenia zaświadczeń dla kierowców.
Zatem jeśli obywatel ze wschodu uzyska w swoim kraju uprawnienia do wykonywania zawodu kierowcy, to przy zatrudnieniu w Polsce te dokumenty nie mają żadnego znaczenia. Przykładowo Ukrainiec lub Białorusin musi przejść wszystkie szkolenia obowiązkowe dla polskiego kierowcy. Obecnie jest to kurs dokształcający, a później kwalifikacja wstępna i szkolenie okresowe. Te same zasady dotyczą badań lekarskich, psychologicznych i szkoleń bhp.[/ramka]
[ramka][b]Zdaniem eksperta
Ryszard Bolimowski, główny specjalista w Departamencie Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury[/b]
Kierowców spoza państw Unii Europejskiej, w międzynarodowym transporcie drogowym, wolno zatrudniać tylko do przewozu rzeczy. Zatem kierowcy z Ukrainy czy Białorusi nie zatrudni polski przewoźnik zajmujący się transportem osób. To ograniczenie wynika z przepisów unijnych. Mówią one bowiem, że świadectwo kierowcy wystawia się tylko dla przedsiębiorców posiadających licencję na międzynarodowy przewóz rzeczy. Bez tego dokumentu kierowcy, który jest obcokrajowcem z kraju nienależącego do UE, nie wolno przyjąć do pracy. Ograniczenie związane z przewozem rzeczy wpływa też na obowiązek odbycia kwalifikacji wstępnej. Kierowcy z Ukrainy czy Białorusi, którzy uzyskają prawo jazdy kategorii C po 10 września 2009 r., będą zobowiązani do uzyskania kwalifikacji wstępnej. Pozostali będą podlegali obowiązkowi ukończenia szkolenia okresowego lub kursu dokształcającego w zakresie przewozu rzeczy.[/ramka]
[b]Dopiero teraz możemy go formalnie zatrudnić na umowę o pracę lub kontrakt cywilnoprawny. Ten ostatni jest korzystniejszy, ale coraz częściej kierowców przyjmuje się na etaty[/b]
Wśród umów o pracę najbardziej popularna jest ta na czas określony. Można ją bowiem rozwiązać za dwutygodniowym wypowiedzeniem, jeśli strony wcześniej to zastrzegą. Zgodnie z art. 29 § 1 k.p. każda umowa o pracę powinna mieć formę pisemną i określać jej strony, rodzaj umowy i datę jej zawarcia oraz warunki pracy i płacy, a w szczególności:
- rodzaj pracy,
- miejsce jej wykonywania,
- wynagrodzenie ze wskazaniem jego składników,
- wymiar czasu pracy,
- termin rozpoczęcia pracy.
Jeśli chodzi o miejsce pracy, to w umowie o pracę nie wolno zapisać, że znajduje się ono na terenie całego kraju. To ograniczy prawo kierowcy do świadczeń z racji podróży służbowych i grozi grzywną od inspektora pracy. Cały kraj może stanowić tylko miejsce wykonywania obowiązków pracowniczych. Przewoźnik, który określi miejsce pracy ogólnikowo, musi liczyć się z tym, że będzie ono nieprecyzyjne, i w takiej sytuacji będzie wiążące miejsce wykonania zobowiązania (art. 454 § 2 kodeksu cywilnego w związku z art. 300 k.p.).
Standardowo strony podpisują umowę o pracę w co najmniej dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, a w ciągu siedmiu dni od zawarcia tego kontraktu szef przedstawia etatowcowi pisemną informację o zatrudnieniu. Jeżeli nie ma w swojej firmie regulaminu pracy, to dodatkowo przekazuje kierowcy dane dotyczące: pory nocnej, miejsca, terminu i czasu wypłaty wynagrodzenia, sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w niej (art. 29 § 3 pkt 5 k.p.).
Warto też zwrócić uwagę na system czasu pracy, w jakim zatrudnimy szofera z Ukrainy czy Białorusi. W praktyce najbardziej sprawdzi się system zadaniowy i równoważny czas pracy. Ten ostatni zwłaszcza gdy w niektórych dniach tygodnia kierowca ma jeździć dłużej niż osiem godzin dziennie. Równoważna organizacja czasu pracy pozwala bowiem wydłużyć w niektórych dniach tygodnia wymiar czasu pracy np. do dziesięciu godzin. W pozostałych dniach trzeba jednak zrównoważyć zajęcia krótszą pracą albo dniem wolnym.
W systemie zadaniowym natomiast kierowca sam decyduje, kiedy i jak wykonywać pracownicze obowiązki. To szef wyznacza zadania, które ma wykonać szofer, ale rozkład czasu pracy na wykonanie tego zlecenia kierowca ustala sam. Stosując zadaniowy system czasu pracy, przełożeni określają zakres zadań tak, aby ich faktyczne wykonanie nie przekraczało ośmiu godzin na dobę i 40 w tygodniu. W odróżnieniu od innych pracodawców przewoźnikom wolno jeszcze stosować wobec kierowców system mieszany. Pozwala on np. wydłużyć dobowy wymiar pracy do dziesięciu godzin i podzielić go przerwą.
Ponadto kierowcę trzeba przeszkolić w zakresie bhp oraz wysłać na badania lekarskie i psychologiczne.
[ramka][b]Prościej w transporcie krajowym[/b]
Firmie transportowej z licencją na krajowy transport drogowy łatwiej zatrudnić obywatela ze wschodu. Nie musi bowiem występować o świadectwo kierowcy dla niego. Wystarczy, że potencjalny szofer spełni warunki z ustawy o transporcie drogowym, a pracę w Polsce podejmie na podstawie zezwolenia na pracę lub wizy z prawem do pracy. Nie ma też wątpliwości co do tego, czy taki obcokrajowiec może być kierowcą autobusu lub ciężarówki.Jest jeszcze prościej, gdy Ukrainiec lub Białorusin ma prowadzić samochód osobowy, np. jako szofer prezesa w jednej z polskich spółek. Wówczas ustawy o transporcie drogowym w ogóle nie trzeba stosować. Musi on jedynie spełniać wymogi legalizacji pracy w Polsce. [/ramka]