RZ: W Polsce w szarej strefie może pracować ponad milion osób. Czy działalność kontrolna Państwowej Inspekcji Pracy to potwierdza?
Bożena Borys-Szopa:
Walką z zatrudnianiem na czarno inspektorzy pracy zajmują się dopiero od roku, mimo to przeprowadzili już ponad 25 tys. kontroli. W co drugiej skontrolowanej firmie ujawnili nieprawidłowości związane z nielegalnym zatrudnieniem i naruszaniem ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.
W porównaniu z wynikami służb wojewodów, którzy wcześniej odpowiedzialni byli za zwalczanie pracy na czarno, nasze kontrole okazały się zdecydowanie skuteczniejsze. Odzyskaliśmy blisko 3,5 mln zł niezapłaconych przez przedsiębiorców składek na Fundusz Pracy. W sumie blisko 12 mln zł musieli wpłacić pracodawcy z tytułu zaległych składek na ubezpieczenie społeczne pracowników. Ujawniliśmy kilka tysięcy osób pracujących, a jednocześnie zarejestrowanych jako bezrobotne. Część nadal pobierała zasiłki i inne świadczenia z tego tytułu.
Wygląda to jednak na walkę z nielegalnym zatrudnieniem zza biurka. Tymczasem działalność inspektora w roli urzędnika czasami nie wystarcza, potrzebne są działania policyjne.