Reklama

Próbki towaru powinny być w przetargu traktowane tak jak dokumenty

Problem dotyczy przetargu na dostawę sprzętu komputerowego. Zamawiający wymagał od wykonawców dostarczenia jednego zestawu do testów. Okazało się, że omyłkowo przekazaliśmy komputer w innej obudowie i nie spełniał on wymagań (nie posiadał wystarczającej liczby gniazd USB). Czy zamawiający powinien wezwać mnie do dostarczenia nowego zestawu, czy też ma prawo od razu odrzucić moją ofertę?
Próbki towaru powinny być w przetargu traktowane tak jak dokumenty

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista. Prawo zamówień publicznych pozwala na uzupełnianie dokumentów i oświadczeń, których nie złożono lub zawierają błędy. Patrząc przez pryzmat użytej terminologii, należałoby uznać, że komputer przekazany do testów nie może być „uzupełniony”, gdyż trudno nazwać go oświadczeniem lub dokumentem.

Moim jednak zdaniem taka literalna wykładnia przepisów byłaby w tej sytuacji niewłaściwa. Warto zwrócić uwagę, że o możliwości żądania od wykonawców próbek mówi rozporządzenie w sprawie rodzajów dokumentów, jakich może żądać zamawiający od wykonawcy, oraz form, w jakich te dokumenty mogą być składane. Jak widać, w tytule tego rozporządzenia również mowa o dokumentach, a tymczasem z jego treści wynika możliwość żądania próbek na potwierdzenie, że oferowane dostawy odpowiadają wymaganiom postawionym przez zamawiającego. Próbki, np. sprzętu komputerowego, trudno nazwać dokumentami, ale patrząc na tytuł rozporządzenia, okazuje się, że mogą nimi być. A w tej sytuacji, skoro w art. 26 ust. 3 pzp mowa o uzupełnianiu dokumentów, komputer powinien być traktowany właśnie jak dokument (jakkolwiek śmiesznie by to brzmiało). Art. 26 ust. 3 pzp odsyła bowiem do dokumentów, które są wyliczone w rozporządzeniu.

Warto też pamiętać o celu, jaki przyświecał ustawodawcy. Początkowo możliwość uzupełniania dotyczyła jedynie dokumentów i oświadczeń podmiotowych. Dopiero przy ostatniej nowelizacji posłowie rozszerzyli ją również na dokumenty przedmiotowe, np. certyfikaty produktowe. Chodziło właśnie o to, żeby drobne błędy nie eliminowały z przetargów wykonawców, którzy są w stanie dobrze wykonać zamówienie.

Podsumowując

– choć nie wynika to z literalnego brzmienia przepisów, to przy wykładni celowościowej oraz uwzględnieniu wspomnianego rozporządzenia należy dojść do wniosku, że

Reklama
Reklama
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama