O ile zakładowych układów zbiorowych pracy funkcjonuje niecałe 20 tys. w całym kraju, o tyle w każdej firmie zatrudniającej co najmniej 20 pracowników musi być regulamin pracy i regulamin wynagradzania. Tak stanowią art. 104 § 2 i art. 77[sup]2[/sup] § 1 [link= http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=AE89BF528781D2C42167CAF23691862B?id=76037]kodeksu pracy[/link].
Oznacza to, że w zdecydowanej większości zakładów do ustalenia tych aktów muszą usiąść dwie strony – pracodawca i funkcjonujące u niego związki zawodowe.
Jeśli mają taką wolę, mogą zasady organizacji pracy, jej porządku oraz wynagrodzenia ustanowić w zakładowym układzie zbiorowym (uzp).
Jest to najważniejsze źródło prawa pracy w firmie. Zgodnie z art. 241[sup]24[/sup] k.p. możliwość wystąpienia z inicjatywą jego zawarcia przysługuje zarówno pracodawcy, jak i każdej zakładowej organizacji związkowej.
Charakteryzuje się dość dużą trwałością obowiązywania, bo jest to umowa zapewniająca spokój społeczny w zakładzie, ale każda ze stron może wypowiedzieć układ.