Zbigniew Wrona, wiceminister sprawiedliwości, przyznaje w odpowiedzi na interpelację, że przesłanki i tryb dokonywania zabezpieczenia na podstawie art. 479[sup]19a[/sup] k.p.c. odbiegają od przyjętych w polskim prawie zasad. Widzi potrzebę usunięcia tego przepisu, ale może to nastąpić w ramach przygotowywanej przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego dużej noweli, która przewiduje w ogóle likwidację odrębnej procedury gospodarczej.
[srodtytul]Co poprawiać[/srodtytul]
– Jak każdy automat, ten też budzi mieszane uczucia, ale być może lepiej go usunąć w większej noweli, niż zmieniać przepisy tylko w tym zakresie – uważa Dorota Kozarzewska, wiceprezes warszawskiego Sądu Okręgowego od spraw gospodarczych. Dodaje, że to nie sędziowie wymyślili te rygory, oni je tylko stosują.
– [b]Uważam, że zabezpieczenia w trybie art. 479[sup]19a[/sup] k.p.c. są nadużywane, dlatego propozycja zmiany tego przepisu w sposób proponowany w interpelacji zasługuje na aprobatę[/b] – wskazuje adwokat Wojciech Błaszczyk, doradca zarządu PKPP Lewiatan. – Oby tylko problem nie stał się pretekstem do likwidacji procedury gospodarczej, bo byłaby to niedźwiedzia przysługa wyświadczona uczciwym przedsiębiorcom.
[ramka][b]Komentuje Piotr Zimmerman, radca prawny w kancelarii Wardyński i Wspólnicy:[/b]
Nieprawomocny wyrok sądu I instancji to za mało, aby wiązać z nim skutki zabezpieczenia. Kwestionowany przepis rzeczywiście pozwala na nadużywanie prawa przez kontrahentów będących w sporze sądowym. Firmy o słabszej kondycji finansowej może to prowadzić nawet do upadłości. Co więcej, w tym czasie kontrola sądowa jest praktycznie wyłączona. Zabezpieczenie po wyroku I instancji dokonywane jest bowiem niezależnie od tego, czy w ogóle istnieje ryzyko trudności z wyegzekwowaniem długu. Art. 479[sup]19a[/sup] k.p.c. należy więc uchylić jako odbiegający od ustalonych zasad w postępowaniu cywilnym.[/ramka]