Spółka z o. o. kupiła prawo użytkowania wieczystego nieruchomości z zamiarem wybudowania osiedla mieszkaniowego, choć teren miał przeznaczenie przemysłowe. Właścicielem działek był Skarb Państwa, który reprezentowały władze miasta. Kiedy zorientowały się, jaką deweloper planuje zrealizować inwestycję postanowiły odebrać mu grunt oddany w użytkowanie. Tak rozpoczął się wieloletni spór.
Tereny przemysłowe a nie mieszkaniowe
Zanim doszło do sporu deweloper uzyskał warunki zabudowy dla inwestycji. Zwrócił się do urzędu z pytaniem, czy w związku z planowaną budową musi uzyskać zmianę sposobu użytkowania wieczystego nieruchomości lub przekształcić prawo użytkowania wieczystego w prawo własności i jakie byłyby tego koszty.
Odpowiedź miasta nie była korzystna. Urzędnicy doszukali się, że prawo użytkowania wieczystego zostało ustanowione decyzją wojewody z 21 czerwca 1995 r. pod zabudowę przemysłową. Tym samym nie może on na tym terenie wybudować osiedla. Jeśli planuje taką inwestycję, miasto ma podstawę do pozbawienia go prawa użytkowania wieczystego. Deweloper korzystał z gruntu niezgodnie z jego przeznaczeniem. Dlatego musi liczyć się z tym, że jak rozpocznie budowę osiedla, to miasto rozwiąże z nim umowę użytkowania wieczystego.
Spółka postanowiła wystąpić z pozwem do Sądu Okręgowego w Krakowie. Domagała się ustalenia, że inwestycja nie stanowi zmiany sposobu korzystania z nieruchomości oraz nie może być skuteczną podstawą rozwiązania stosunku użytkowania wieczystego.
W jej ocenie użycie w decyzji z 21 czerwca 1995 r. szerokiego pojęcia „ korzystanie zgodnie z przeznaczeniem" odwołuje się do społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa i oznacza, że sposób korzystania z nieruchomości powinien być ustalany na podstawie prawa obowiązującego w czasie, w którym użytkownik wieczysty zamierzał z niego skorzystać.