Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 31 marca 2016 r., IV CSK 372/15.
Powódka zawarła z pozwanym (w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej) umowę pożyczki na kwotę 73.000 zł, która miała zostać zwrócona wraz z odsetkami i prowizją w łącznej kwocie 80.000 zł w terminie do 1 lutego 2013 r. W celu zabezpieczenia przysługującej pozwanemu wierzytelności z tytułu umowy pożyczki strony w tym samym dniu zawarły w formie aktu notarialnego umowę przeniesienia na pozwanego własności lokalu mieszkalnego, będącego własnością powódki, którego wartość określiły na kwotę 120.000 zł. Pozwany zobowiązał się do powrotnego przeniesienia na rzecz powódki prawa własności lokalu pod warunkiem terminowego zwrotu pożyczki wraz z odsetkami i prowizją. Wobec niewywiązania się przez powódkę z umowy pożyczki pozwany poinformował o skorzystaniu z zabezpieczenia przez zatrzymanie nieruchomości na własność. Następnie wystawił lokal na sprzedaż za kwotę 140.000 zł. Jednocześnie nie zaoferował powódce żadnego rozliczenia. Powódka wystąpiła przeciwko pozwanemu o ustalenie nieważności, ewentualnie unieważnienie umowy przeniesienia własności nieruchomości na zabezpieczenie.
Sąd rejonowy oddalił powództwo, a sąd okręgowy oddalił wniesioną przez powódkę apelację. Sądy obu instancji stwierdziły, iż powódka nie wykazała, aby w dacie zawarcia umowy znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli (art. 82 k.c.) lub by umowa zawarta została w warunkach wyzysku (art. 388 § 1 k.c.). Sąd okręgowy wskazał, że różnica między kwotą pożyczki (73.000 zł), a ustaloną przez strony wartością lokalu (120.000 zł) jest wprawdzie znaczna, ale nie stanowiła dysproporcji w stopniu rażącym. Powódka nie wykazała również, by zawierając kwestionowaną transakcję znajdowała się w sytuacji przymusowej, a pozwany miał świadomość wyzyskiwania jej przymusowego położenia. Sąd okręgowy nie znalazł podstaw do kwalifikowania objętej sporem umowy jako nieważnej z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.), skoro nie zostały spełnione przesłanki wyzysku (art. 388 § 1 k.c.), a między świadczeniami stron nie ma rażącej dysproporcji.
Powódka wniosła skargę kasacyjną, którą Sąd Najwyższy uwzględnił.
- Agnieszka Kosińska