Jeden z pracowników pozwał mnie o bardzo wysokie odszkodowanie za nierówne traktowanie. Twierdzi, że za pracę takiej samej wartości jak innych zatrudnionych otrzymywał niższe wynagrodzenie. Uważam, że było to uzasadnione, ponieważ jego koledzy wcześniej zajmowali różne stanowiska, na których mieli odmienne zakresy obowiązków służbowych i wyższe uposażenie. Czy mam rację? Czy istnieje górna granica odszkodowania za dyskryminację? – pyta czytelnik.
Co do zasady pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkoleń w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Zabronione jest odmienne podejście, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub bezterminowo albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.
Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza zakaz dyskryminowania w jakikolwiek sposób bezpośrednio lub pośrednio z podanych przyczyn. Tak stanowi art. 18
3a
§ 1 i 2 kodeksu pracy.