Sąd Najwyższy w wyroku z 3 czerwca 2015 r. uznał, że tzw. negatywne uchwały, w tym wypadku o niepowołaniu Józefa Czyczerskiego, przewodniczącego Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność", do rady nadzorczej, podlegają zaskarżeniu. Wskazał też, że prawidłowa uchwała winna brzmieć, że danej osoby nie powołano.
Taki przymus wyboru przedstawicieli załogi, jest dopuszczalnym ograniczeniem praw akcjonariuszy. Wyrok SN ma znaczenie nie tylko dla KGHM, ale także dla innych spółek z udziałem Skarbu Państwa. Przypadki nierespektowania wyboru załogi nie należą bowiem do wyjątków. Część prawników dopuszcza taką możliwość.
Rada bez związkowców
SN rozpatrywał pozew akcjonariusza KGHM, który wystąpił o uchylenie uchwały Zgromadzenia Akcjonariuszy kombinatu z 19 czerwca 2013 r. w sprawie niepowołania do rady nadzorczej Józefa Czyczerskiego (jednego z trzech których nie zaakceptowano na trzyletnią kadencję). Tymczasem ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji stanowi, że załoga w spółkach z udziałem Skarbu Państwa ma przedstawicieli w radzie nadzorczej. Wybierani są w tajnych i bezpośrednich wyborach, a zgodnie z art. 14 ust. 2, „wybór jest wiążący dla walnego zgromadzenia".
Prawo i obyczaje
Sąd Okręgowy w Legnicy oddalił pozew. Uznał, że powód nieprawidłowo sformułował żądanie: powołał się na złamanie prawa, a nie zażądał stwierdzenia nieważności uchwały (na podstawie art. 425 Kodeksu spółek handlowych) ale jej uchylenia za to, że narusza dobre obyczaje i godzi w interesy spółki (na podstawie art. 422 Ksh).
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmieniał wyrok i uchwałę uchylił. Uznał, że naruszenie ustawy w tym wypadku naruszało także dobre obyczaje.