Preferencyjne zasady sprzedaży zielonej energii wytworzonej w tzw. mikroinstalacjach pozwolą rozwijać energetykę odnawialną. A fundament pod jej rozwój powstaje za sprawą ustawy o odnawianych źródłach energii, która wchodzi w życie w poniedziałek.
Już dziś osoby zainteresowane mikroinstalacjami (to takie, których moc elektryczna nie przekracza 40 kW) muszą zatroszczyć się o to, by pompę ciepła, panele słoneczne czy piec na biomasę zainstalował im wykwalifikowany w tym kierunku przedsiębiorca. Bez tego nie sprzedadzą prądu do sieci na bardzo korzystnych warunkach. Co prawda jeszcze dziś dostaną za nią 80 proc. ceny ogłoszonej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w poprzednim roku, ale już od 2016 r. tzw. sprzedawca zobowiązany odkupi ją po cenach narzuconych przez ustawodawcę. A są one wyższe niż średnia cena sprzedaży prądu na rynku.